NSZZ „Solidarność” obraduje w Bielsku-Białej. Ponad 300 delegatów wybrało wczoraj nowego przewodniczącego związku, którym ponownie został Piotr Duda. Był jedynym kandydatem na to stanowisko. Na bielskim zjeździe nie ma polityków znanych z pierwszych stron gazet. Jest za to zawodowy bokser.

Były łzy wzruszenia, występ kapeli góralskiej i gromkie sto lat odśpiewane przez delegatów Marcinowi Tyrnie, byłemu przewodniczącego Zarządu Regionu Podbeskidzie NSZZ „Solidarność”. Koledzy związkowcy dziękowali mu za wiele lat pracy. Z rąk przedstawicieli sejmiku województwa śląskiego Tyrna odebrał Złotą Odznakę „Zasłużony dla Województwa Śląskiego”.

Podbeskidzie górą

W krótkim przemówieniu Marcin Tyrna przyznał, że od lat 80. „Solidarność” prowadzi walkę o sprawiedliwość społeczną. Przypomniał także, że na skutek przemian ustrojowych w Bielsku-Białej przestało istnieć zaplecze przemysłu wełnianego. - Kiedy wszystko się kładło, rozpoczęliśmy walkę, aby miasto stało się zagłębiem przemysłu motoryzacyjnego. I tak się stało - mówił b. przewodniczący regionu „S”.

Podczas zjazdu nie zabrakło akcentów międzynarodowych. Wśród zaproszonych gości jest m.in. przedstawiciel Gruzińskiej Konfederacji Związków Zawodowych Irakli Petriaszwili. Przekazując pozdrowienia dla polskich delegatów, przeprosił za to, że będzie mówił po rosyjsku. Po tych słowach nastąpiły gromkie brawa.

Zagraniczni goście, w tym szefowa Europejskiej Konfederacji Związków Zawodowych Bernadette Segnol, podkreślali rosnący problem bezrobocia wśród mieszkańców krajów UE. Segnol przyznała, że nowi liderzy Wspólnoty nie mogą twierdzić, iż oszczędności przynoszą efekty. - Z tego powodu ponad 25 mln Europejczyków nie ma pracy, a 124 mln żyje na skraju ubóstwa lub wykluczenia społecznego - mówiła do delegatów NSZZ „Solidarność”.

Siła w grupie

Jan Guz, przewodniczący OPZZ stwierdził, że obecne władze rządzą w podobnym stylu, jak za czasów PRL. - Oni wiedzą najlepiej, co Polakom jest potrzebne: podniesienie wieku emerytalnego mimo wysokiego bezrobocia. Jest niezbędne, abyśmy wspólnie jeszcze raz podjęli trud i przypomnieli, że prawo do emerytur powinno zależeć od stażu ubezpieczeniowego: 35 lat dla kobiet i 40 dla mężczyzn - przekonywał Guz.

Obecny na zjeździe Patrycjusz Kosmowski, legendarny przywódca Solidarności Podbeskidzia przyznał w rozmowie z naszym portalem, że w USA zanikają związki zawodowe, bo pracownicy dochodzą swoich praw w sądach. - Tam dobrze działa wymiar sprawiedliwości. Jeżeli pracownik ma minimalną rację, to sąd staje po jego stronie. Pracodawcy nie chcą konfliktów i ich konsekwencji. U nas jest odwrotnie. Cały czas mówimy o walce, ale ta walka nie ma szans powodzenia. Walczymy z wiatrakami - powiedział zasłużony związkowiec, działacz niepodległościowy w okresie PRL.

Politycy na marginesie

Jeszcze przed zjazdem mówiło się, że być może pod Dębowiec przyjadą politycy z pierwszych stron gazet, Wczoraj okazało się, że nikt nie przyjechał, bo związek polityków na obrady nie zaprosił. Pojawili się natomiast prezydent Bielska-Białej Jacek Krywult oraz bokser zawodowy Damian Jonak.

Anna Szafrańska