W miniony weekend Muzeum Browaru w Żywcu gościło 750-tysięcznego zwiedzającego. Rocznie placówkę zlokalizowaną w dawnych piwnicach leżakowych odwiedza ponad 90 tys. osób, które mogą sprawdzić działanie urządzeń, a nawet usiąść w przedwojennej piwiarni.

Muzeum funkcjonuje od ośmiu lat i od początku cieszy się zainteresowaniem nie tylko amatorów piwnego trunku. Każdego roku placówkę odwiedza średnio 90 tys. osób. Największą liczbę zwiedzających odnotowuje w miesiącach letnich, przy czym apogeum przypada na wakacje. Są to goście z Polski, ale również z innych krajów Europy, USA, Kanady oraz tak odległych, jak Japonia, Korea, Chiny, Indie, Brazylia, Argentyna czy Australia.

Żywieckie muzeum posiada tytuł Gwiazdy Techniki na Szlaku Zabytków Technik Województwa Śląskiego, jest tzw. punktem kotwicznym na Europejskim Szlaku Dziedzictwa Przemysłowego. Placówka zlokalizowana w dawnych piwnicach leżakowych zaprasza odwiedzających do interakcji, a dotykanie eksponatów jest wręcz wskazane. Na żywo można sprawdzić działanie urządzeń, usiąść w przedwojennej piwiarni czy zagrać w kręgle.

Ponad 155-letnia historia browaru w Żywcu opowiedziana jest w niezwykle ciekawy sposób - goście przechadzają się uliczkami galicyjskiego miasteczka, gdzie można odpocząć w tradycyjnej karczmie, zwiedzają scenerię sal prezentujących czasy II wojny światowej, poprzez PRL-owski labirynt, skończywszy na czasach współczesnych. Efekt zaskoczenia potęgują elementy świetlno-dźwiękowe (wibrująca podłoga, błyszczące światła, gwar XIX-wiecznej galicyjskiej ulicy, stukot końskich kopyt). Więcej informacji o muzeum znajdziesz tutaj.

bb