W czasie interwencji w jednym z bielskich mieszkań przy ul. Grażyńskiego policjanci z komisariatu III zauważyli, że do skrzynki elektrycznej podłączone zostały prowizoryczne przewody. Okazało się, że mieszkańcy tego lokalu kradli prąd.

To już kolejna taka sprawa 53-letniego bielszczanina i jego 51-letniej małżonki. W sierpniu br. małżeństwo z Bielska-Białej zostało zatrzymane także na gorącym uczynku przestępstwa. Sprawcy usłyszeli już zarzuty. Pracownicy energetyki szacują spowodowane przez nich straty. Za kradzież energii elektrycznej grozi kara do pięciu lat więzienia.

bb