Artystka wróciła do rodzinnego miasta
Wczoraj w Bielskim Centrum Kultury wystąpiła Renata Przemyk. W rodzinnym mieście świętowała 25-lecie kariery artystycznej. Nam artystka opowiedziała o swoim dzieciństwie, ulubionych miejscach w Bielsku-Białej i nowym utworze.
- To w Bielsku-Białej kształtowała się moja osobowość, realizowały się moje pierwsze marzenia - mówi Renata Przemyk. - Jeszcze w starym budynku BCK debiutowałam na scenie w przedstawieniach dla dzieci - dodaje. Artystka mieszkała na os. Grunwaldzkim. - Pamiętam, że zawsze panowała tam przyjazna atmosfera. Miała swoje ulubione miejsca. - Lubiłam wycieczki z braćmi do Cygańskiego Lasu czy na Kozią Górę, a z koleżankami chodziłam na Rynek - wspomina.
Nasza rozmówczyni podkreśla, że od dzieciństwa miała artystyczną duszę. - Uczyłam się w liceum ekonomicznym. Rodzice chcieli, żebym znalazła sobie pracę w biurze. Ja miałam jednak inne zainteresowania - mówi wokalistka. - Moim marzeniom wiernie kibicowała nauczycielka z przedszkola, która namówiła moich rodziców, by zapisali mnie do szkoły muzycznej.
W Bielsku-Białej nie widziała jednak szansy na rozwój swojego talentu, dlatego zdecydowała się na wyjazd do Krakowa. Wybrała studia filologiczne. Wciąż brała udział w przeglądach muzycznych. Przełomem w jej karierze była wygrana w Studenckim Festiwalu Piosenki w Krakowie. Potem występowała na kolejnych festiwalach: w Jarocinie, Sopocie, Opolu. Wydawała płyty. - Rodzina zaakceptowała moją drogę życiową. Wiernie mi kibicuje - opowiada artystka.
Dla Renaty Przemyk szczególnie ważnym wydarzeniem był jubileusz 50-lecia festiwalu w Opolu w ub. roku. - Na jednej scenie wystąpili wielcy artyści, bez których nie byłoby tego festiwalu: Irena Santor, Jerzy Połomski, Skaldowie czy Kayah. Ja również znalazłam się w tym gronie. To był niesamowity zaszczyt - wspomina.
Już niebawem, 30 września, pojawi się nowa płyta wokalistki. Zapowiada ją piosenka "Kłamiesz". - Utwór opowiada o roli kłamstwa w naszym życiu i o jego konsekwencjach. Przedstawia historię trzech osób, każda z nich prowadzi podwójne życie.
Artystka zawsze z sentymentem wraca do Bielska-Białej. Żałuje jednak, że za każdym razem ma zbyt mało czasu, by odwiedzić wszystkie bliskie jej osoby. Wczorajszy występ w BCK był dla Renaty Przemyk wyjątkowy. - Ma przyjechać moja nauczycielka z przedszkola i wychowawczyni z liceum - mówiła nam przed koncertem. Z okazji jubileuszu wokalistka przygotowała dla fanów nowe aranżacje swoich utworów.
Tekst i foto: Anna Bodzek
Komentarze 1

Klauzula informacyjna ›