Po latach pełnienia służby publicznej, była posłanka, senator i eurodeputowana Grażyna Staniszewska postanowiła odpocząć od polityki. Nie ukrywa, że na jej decyzję wpłynęły ostatnie cztery lata, gdy wykonywała mandat bielskiej radnej.

Pani Grażyna poinformowała nasz portal, że nie będzie ubiegać się o kolejny mandat w Radzie Miejskiej Bielska-Białej. Czuje się zniechęcona polityką bielskich władz i brakiem perspektywy zmian na kierowniczych stanowiskach w Ratuszu po najbliższych wyborach samorządowych. Zamierza za to aktywnie uczestniczyć w życiu społecznym miasta, głównie poprzez bliskie jej stowarzyszenia.

 - Nie dostrzegam w chwili obecnej takiego kandydata na urząd prezydenta miasta, z którym mogłabym się identyfikować - twierdzi radna Staniszewska. - Poza tym, czuję się zmęczona atmosferą w lokalnej samorządności.

Przed wakacjami informowaliśmy o groźbie procesu, jaki radnej niezależnej chciał wytoczyć prezydent Jacek Krywult, który czuł się urażony jej wypowiedziami podczas jednej z sesji Rady Miejskiej. - Nie ma ciągu dalszego tej sprawy - powiedziała nam Grażyna Staniszewska. - Po tym, jak prezydent wysłał do mnie jednego z radnych z sugestią, abym publicznie przeprosiła pana prezydenta za rzekome pomówienia, a ja kategorycznie odmówiłam, sprawa ucichła.

ko