Mimo, iż to na gminie spoczywa obowiązek dbania o czystość w mieście i organizację wywozu śmieci, za zgromadzenie wielkogabarytowych odpadów przy śmietniku został ukarany mandatem zarządca budynku. - Tylko za co płacę podatek śmieciowy? Żebym jeszcze był nękany przez strażników? - denerwuje się bielszczanin.

 - To absurd - mówi Rafał Sambor, zarządca budynku przy ul. Armii Krajowej 141. - Płacimy podatek za wywóz śmieci i to gmina powinna sobie tak zorganizować ich odbiór, aby nie zalegały one tygodniami pod domami.

Gabaryty własne i podrzucane

W budynku, którym administruje pan Rafał, mieszka 118 rodzin. Blok nie ma ogrodzenia, stoi blisko sklepu często odwiedzanego przez mieszkańców osiedla. Przed blokiem znajduje się wydzielony teren z altaną śmietnikową. Właśnie wokół niej z dnia na dzień gromadzą się tzw. odpady wielkogabarytowe. - Ludzie wyrzucają fotele, krzesła, lodówki, pralki, kanapy. Słowem to, czego chcą się pozbyć - wylicza pan Rafał. - Wyrzucają je nasi mieszkańcy, ale też sporo przedmiotów jest podrzucanych.

Nie w tym jednak problem. Według harmonogramu narzuconego przez Sitę, spółkę odbierającą śmieci od mieszkańców, odpady wielkogabarytowe wywożone są spod budynku raz na kwartał. Okazuje się, że to zbyt rzadko. - Przez trzy miesiące potrafi się tu uzbierać cała góra tych niepotrzebnych rzeczy - wyjaśnia pan Rafał. - Wtedy przyjeżdża Straż Miejska i straszy mnie mandatem twierdząc, że to moja wina. Że powinienem na koszt wspólnoty usunąć śmieci, bo mam obowiązek dbania o teren.

Za co ten podatek?

Już raz pan Rafał ukarany został mandatem. Odmówił jego przyjęcia, w związku z czym musiał się stawić w Straży Miejskiej i przez dwie godziny, jak twierdzi, udzielać wyjaśnień. - Nie mam na to czasu - irytuje się zarządca. - Mam pracę, którą muszę wykonać. A strażnicy za nic nie chcą zrozumieć, że to gmina teraz jest odpowiedzialna m.in. za wywóz odpadów wielkogabarytowych.

Zarządca posesji chciał jakoś sytuację rozwiązać. - Prosiłem w spółce Sita, aby częściej podstawiali kontener - mówi pan Rafał. - Ale ponoć nie da się, bo brakuje im kontenerów. W takim razie może mam kupić własny? Tylko za co płacę podatek śmieciowy? Żebym jeszcze był nękany przez strażników?!

Co na to Straż Miejska?

 - Mamy obowiązek obligować administratorów budynków, aby dbali o porządek wokół posesji - tłumaczy Piotr Kowalik ze Straży Miejskiej w Bielsku-Białej. - W tej konkretnej sytuacji zarządca powinien zgłosić do gminy problem albo zadbać o to, aby mieszkańcy wystawiali odpady w wyznaczonych terminach. Straż Miejska nie jest od tego, aby dochodzić, czy częstotliwość wywozu tego typu śmieci jest wystarczająca.

KO