Od najbliższego poniedziałku żołnierze 18. batalionu powietrznodesantowego rozpoczną skoki spadochronowe na Podbeskidziu. Desantowanie odbywać się będzie z lotniska w bielskich Aleksandrowicach - w ciepłe dni od godz. 6.00.

Jak poinformowała nas ppor. Anita Skowron z bielskiej jednostki komandosów, jeśli tylko warunki atmosferyczne dopiszą, skoki doskonalące wykona kilkuset spadochroniarzy. Żołnierze wchodzący w skład grup rozpoznawczych będą wykonywali skoki na spadochronach sterowanych, a główne siły batalionu zostaną desantowane na spadochronach typu AD-95, żartobliwie nazywanych ?pieczarkami?.

Desantowanie przewidziane jest w dni robocze, przy wysokich temperaturach powietrza od godziny 6.00. Skoki na spadochronach sterowanych będą wykonywane na lotnisku Aleksandrowice, a desant ?pieczarek? w oparciu o zrzutowisko Lipowa. Zajęcia desantowe będą kontynuowane także we wrześniu.

 - Dzięki szkoleniu powietrznodesantowemu bielscy spadochroniarze są w stanie błyskawicznie zająć wyznaczony rejon i podjąć działanie w ugrupowaniu przeciwnika - podkreśla ppor. Skowron. Wkrótce żołnierze z Bielska-Białej kolejny raz wyjadą na poligon drawski, aby szkolić się z pododdziałami powietrznodesantowymi z USA i Kanady.

bb