Wczorajszej nocy doszło do awantury na bielskiej stacji paliw przy ul. Partyzantów. Zaczęło się od słownej utarczki pomiędzy kobietami, a później pięści poszły w ruch. Jedna z uczestniczek bójki trafiła do szpitala. Przebieg zajścia zarejestrowały kamery monitoringu.

Ostra wymiana zdań przerodziła się w awanturę pomiędzy uczestnikami wrogich grup. W czasie bójki chuligani uszkodzili zaparkowanego na stacji forda. Na miejsce wezwano policjantów. Policyjni wywiadowcy wspólnie z funkcjonariuszami z bielskiego pododdziału prewencji zatrzymali trzy kobiety w wieku od 24 do 39 lat oraz dwóch mężczyzn - 19-latka i 32-letniego bielszczanina. 30-letnia uczestniczka zajścia trafiła do szpitala.

Badanie stanu trzeźwości zatrzymanych dało wyniki od 0,5 do 2 promili alkoholu. Sprawcy zostali przewiezieni do policyjnego aresztu. Za udział w bójce i uszkodzenie samochodu może im grozić kara do pięciu lat więzienia. Zdarzenie zarejestrowały kamery monitoringu, co może pomóc w wyjaśnieniu sprawy.

bb