Pięta pyta o smród
Stanisław Pięta, bielski poseł PiS zajął się sprawą fetoru, jaki wydobywa się ze składowiska śmieci w bielskim Lipniku.
Na ręce marszałka Sejmu złożył zapytanie do ministra ochrony środowiska. Poseł argumentuje, że od kilku lat wzrasta stopień uciążliwości składowiska odpadów. - Składowisko jest dokuczliwe dla okolicznych mieszkańców oraz może stać się przyczyną zagrożenia dla ich zdrowia. Zwożone są tam śmieci z Bielska ? Białej jak również z okolicznych miejscowości ? informuje Stanisław Pięta. - Fetor dokucza przede wszystkim mieszkańcom dzielnicy Lipnik. Bywają jednak dni, kiedy dochodzi on do Hałcnowa i Małych Kóz. Składowisko stwarza warunki do rozwoju much i insektów, co może skutkować rozprzestrzenianiem się chorób niebezpiecznych dla zdrowia ludzi. Istnieje również ryzyko rozrostu populacji szczurów ? dodaje w piśmie.
Poseł przypomina, że dodatkowym, negatywnym skutkiem istnienia składowiska w obecnej formie jest spadek wartości nieruchomości, położonych w jego pobliżu. - Mieszkańcy, którzy próbowali sprzedać swoje nieruchomości nie byli w stanie tego uczynić, nawet gdy obniżyli ceny ? pisze poseł. - Obietnice Zakładu Gospodarki Odpadami w Bielsku ? Białej, który zapowiadał poprawę sytuacji oraz redukcję nieprzyjemnego fetoru nie przełożyły sę niestety na praktyczny efekt, który byłby znośny dla mieszkańców. Co więcej, Zakład Gospodarki Odpadami zdecydował się m.in. na budowę dodatkowych 4 biorekatorów, w których przez około 28 dni następuje proces intensywnego kompostowania. Informowano mieszkańców, że dzięki tej inwestycji w czasie okresowo zwiększonego napływu odpadów mokrych (lato, jesień) odciążone zostanie pracujące obecnie 11 bioreaktorów, tak aby utrzymać wysoki stopień stabilizacji kompostu (im wyższy stopień tym mniejsza uciążliwość odorowa). Na pierwszy rzut oka, wiadomość ta wydawałby się dla mieszkańców pozytywna. Jednakże tak nie jest, a to z tego względu, że Zakład Gospodarki Odpadami zakłada jednocześnie zwiększenie przepustowości kompostowni do poziomu około 36 000 ton rocznie. Obecnie posiadane pozwolenie wydane jest na 25 000 ton rocznie. Takie plany Zakładu Gospodarki Odpadami mogą de facto doprowadzić do nasilenia stanu uciążliwości odorowej, a nie do jej zmniejszenia.
Poseł domaga się więc od ministra odpowiedzi na pytania, czy resort środowiska zleci rzetelne badanie poziomu zanieczyszczenia posesji sąsiadujących ze składowiskiem odpadów, wykonanie niezbędnych badań dotyczących fetorowych wyziewów ze składowiska, mogących zagrażać zdrowiu i życiu mieszkańców, a także na jakim etapie są prace legislacyjne nad wprowadzeniem obowiązkowego monitoringu emisji odorów i gazów toksycznych na składowiskach odpadów.
sza
Komentarze 47
Jak głosowaliście i ja, tak mamy, bo przyznam się, że zawiodłam się na prezydencie na którego oddałam głos, a który nic nie robi. Następne wybory trzeba będzie konkretniej przemyśleć.
Do 'jurand': Chłopie, Ty weź się ogarnij, bo problem ten dotknie i Ciebie wcześniej czy później, a Twoje śmieci też tam trafiają! Same się nie produkują.
>@Zenek/ Nie filozofuj: radni z Lipnika? Nie, oni reprezentują swoje komitety wyborcze/ programy swoich partii. Wrzucanie panów Wojtasika i Pudy do jednego wora to grube nieporozumienie.
?Edelman Irena
? Krywult Marek
?Wojtasik Szczepan
?Gruszka Renata
?Puda Grzegorz

Klauzula informacyjna ›