Liczne skargi klientów jednego z bielskich marketów zmobilizowały inspektorów sanepidu do odwiedzenia marketu. Powodem interwencji był obrzydliwy zapach.

Wczoraj przed południem w jednym z bielskich marketów pojawili się inspektorzy sanepidu. ? Ze względu na bardzo nieprzyjemny zapach, panujący na stoiskach nabiałowym i mięsno-wędliniarskim, przeprowadziliśmy kontrolę, która potwierdziła skargi klientów. Do momentu usunięcia usterki przedsiębiorca prowadzący obiekt zobowiązał się do wstrzymania działalności stoiska, na którym pakowane są mięsa, wędliny, sery i ryby. Jeżeli zapach będzie się utrzymywał nie wykluczamy wydania decyzji o zamknięciu tego stanowiska. Market jest kontrolowany regularnie, zgodnie z planami. Przedsiębiorca powinien wykonać różne działania w szybkim tempie, aby nie tracić swojej reputacji ? powiedziała nam Marta Welter, kierownik sekcji higieny żywności, żywienia i przedmiotów użytku Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Bielsku-Białej.

Inspektorzy sanepidu nie ujawnili żadnych zanieczyszczeń czy zagrożenia szkodnikami. 

Tekst i foto: Mirosław Jamro