To miał być atrakcyjny wieczór w dyskotece. I był. Dla jednych skończył się pobytem w szpitalu, dla innych aktem oskarżenia. Przed bielskim Sądem Rejonowym za udział w bójce, w centrum Bielska-Białej, odpowiadać będzie siedem osób. Grozi im do ośmiu lat więzienia.

Śledztwo w tej sprawie trwało osiem miesięcy. W październiku ubiegłego roku grupa znajomych spotkała się w klubie muzycznym, w centrum Bielska-Białej. Wszyscy pili alkohol. Około 2.00 nad ranem przeszli do położonej w pobliżu klubu restauracji. Niestety w tym samym czasie pojawiła się tam inna grupa przyjaciół. - Przed lokalem wywiązała się sprzeczka, która została spowodowana rozpychaniem się jednego z oskarżonych. Uczestnicy kłótni zaczęli wyzywać się wulgaryzmami. Rozpoczęło się fizyczne starcie, w którym aktywnie uczestniczyli oskarżeni. Pozostałe osoby albo próbowały pomóc rannym, albo stały z boku, albo starały się rozdzielić uczestników bójki. Podczas zdarzenia padały ciosy zadawane otwartą dłonią, pięściami oraz kopnięcia nogami. Każdy z uczestników był jednocześnie atakowanym, jak i atakującym, co doskonale odzwierciedla zapis monitoringu miejskiego ? informuje bielska Prokuratura Okręgowa.

Strażnicy Miejscy zatrzymali uciekających sprawców, a także wezwali karetkę pogotowia do pięciu osób, które doznały poważnych obrażeń. Jeden z oskarżonych oberwał w głowę. Rany zagrażały jego życiu.

Przed sądem odpowiadać będzie pięciu mężczyzn w wieku od 25 do 31 lat i dwie kobiety, w wieku 25 i 33 lat. Nikt nie przyznaje się do winy.

 

                                                                                                                                                            sza