W bielskim WORD-zie maleje ilość osób, które chcą zdobyć prawo jazdy. Powodem jest  m.in. trudniejszy egzamin teoretyczny. Rekordzista nie zdał już 17 razy. 

Systematycznie zwiększa się baza pytań, z których komputer losuje dla każdego kandydata na kierowcę 32. Obecnie to 2,5 tysiąca zagadnień. Do końca roku ma ich być aż trzy tysiące.

Strach się bać

Do sieci wyciekło już mnóstwo pytań, na jakie internauci natknęli się podczas przygotowań do nowego egzaminu. To tylko kilka z nich -  jaką długość powinien mieć drążek od skrzyni biegów?; - jakie wymiary powinna mieć tablica rejestracyjna jednorzędowa?; - co się stanie, jeśli bieżnik opon jest mniejszy niż 2 mm?; - jaki dźwięk ma wydawać klakson?

Wśród przyszłych kierowców krążą legendy na ten temat.  ? Kiedy pięć lat temu brat zdawał na prawo jazdy, to denerwował się dopiero przed egzaminem praktycznym.  Teoretyczny zdał za pierwszym razem. Praktyczny ? za trzecim. Ja mam dość po sześciu podejściach do teoretycznego. Zawsze trafię na jakąś minę ? powiedział nam Piotrek z Bielska-Białej.
                               

                                                                                                               Siła spokoju 

Robert Knapek, egzaminator nadzorujący w bielskim WORD-zie przyznaje, że słyszał o irracjonalnych pytaniach. Podkreśla jednak, że na państwowym egzaminie ich nie spotkał. ? Być może funkcjonują na płytkach treningowych, z których korzystają przyszli kierowcy, przygotowując się do tego sprawdzianu. Wyciągają błędny wniosek, że takie pytania będą też na egzaminie ? przyznaje.

Zdaniem Knapka zwiększenie bazy pytań  zapobiega pewnemu procederowi, który miał miejsce jeszcze dwa lata temu. ? Wtedy można sobie było kupić książeczkę z ponad 400 pytaniami, obowiązującymi na państwowym egzaminie. Ludzie uczyli się ich na pamięć. Zdawalność wynosiła 90 procent! Ale czy taki człowiek naprawdę miał odpowiednią wiedzę teoretyczną, tu mam poważne wątpliwości ? podkreśla egzaminator. Jego zdaniem dzięki zmianom ludzie uczą się fundamentalnych zasad przepisów ruchu drogowego, a nie bezmyślnie powtarzają regułki.
                                        

   Więcej, czyli lepiej?

Wkrótce wszystkie WORD-y w Polsce mają korzystać z jednej bazy pytań egzaminacyjnych. Tydzień temu rozpoczął się proces łączenia w jedną, dwóch konkurencyjnych, należących do dostawców oprogramowania dla WORD-ów. Właścicielem pierwszej jest Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych, drugiej - Instytut Transportu Samochodowego.

W styczniu ubiegłego roku, gdy nowe pytania pojawiły się na egzaminach, w Bielsku-Białej zdawało zaledwie 15 procent kursantów. -  Dzisiaj to już 42, a nawet 45 procent ? podkreśla Robert Knapek. ? Średnio na 10 osób, które co godzinę przystępują do testu, zdaje cztery, lub pięć ? dodaje.Czy trudniejszy egzamin teoretyczny oznacza większą ilość osób zdających egzamin praktyczny? Na to pytanie trudno odpowiedzieć. ? Nie wiem, czy ktoś robił takie badania. Faktem jest, że coraz więcej osób świetnie radzi sobie z jazdą po mieście. Czy jest to związane z  większymi wymaganiami, dotyczącymi teorii, tego niestety nie wiem ? wyjaśnia egzaminator.

W ostatnim czasie zmalała ilość osób, które przystępują w Bielsku-Białej do ezgaminu na prawo jazdy. -  To szerszy problem. Po pierwsze mamy katastrofę demograficzną.  Dochodzi także trudność egzaminu teoretycznego. Wiele osób, gdy nie zda go po raz kolejny, po prostu  rezygnuje ? przyznaje Robert Knapek.

Kursanci, z którymi rozmawialiśmy podkreślają, że barierą w wielu przypadkach są także finanse. ? Sześć razy już podchodziłem do teorii. Łatwo policzyć ile wydałem, skoro każdy egzamin kosztował mnie 30 złotych. Aż mnie ciarki przechodzą, jak słyszę o ludziach, którzy nie zdali kilkanaście razy. Skąd brać na to pieniądze? ? denerwuje się 18 letni Sebastian. Na razie płaci z  tego, co otrzymał od rodziców za bardzo dobrze zdaną maturę.

                                                                                                                       Anna Szafrańska

Foto: Mirosław Jamro