Bielscy radni potwierdzili wczoraj poprzez głosowanie, że skarga złożona na prezydenta Jacka Krywulta przez Stowarzyszenie Mieszkańców Osiedla Grażyńskiego w sprawie zaniedbań przy rewitalizacji Parku Słowackiego jest bezzasadna. Jeśli tak, mówi szefowa stowarzyszenia, to poskarżymy się Najwyższej Izbie Kontroli.

 - Każda skarga składana w ratuszu okazuje się być niezasadna - irytuje się Władysława Pabijan, szefowa SMOG. - Po co w ogóle jest instytucja skargi? Po co istnieje komisja rewizyjna Rady Miejskiej, skoro w ewidentnej sprawie twierdzi się, że nie ma się czym zajmować?

Nikogo nie ukarano

Pabijan przekonuje, że podczas tzw. rewitalizacji Parku Słowackiego popełniono szereg zaniedbań. - Najbardziej przez to ucierpiały drzewa - mówi pani Władysława. - Dysponujemy przecież opinią dendrologa. Czy komuś spadł chociaż jeden włos z głowy z powodu zaniedbań?

Stowarzyszenie deklaruje, że nie odpuści tematu. - Nie może być tak, żeby bezkarnie popełniać błędy i jeszcze przekonywać, że nic się nie stało - dodaje szefowa SMOG. - Prace w parku były źle wykonywane, bez odpowiedniego nadzoru. Zniszczono drzewa cenne pod względem przyrodniczym, a inne narażono na uschnięcie i nikt konkretnie za to nie ponosi odpowiedzialności.

Oświadczenie stowarzyszenia

Przed głosowaniem na wczorajszej sesji Rady Miejskiej Bielska-Białej dotyczącym skargi złożonej na prezydenta miasta odczytano oświadczenie Stowarzyszenia Mieszkańców Osiedla Grażyńskiego. Cytujemy je w całości:
?Szanowne Panie Radne, Szanowni Panowie Radni,
Zarząd SMOG jest zdania, że formuła prawna umożliwia kierowanie skargi na Prezydenta Miasta. Według tej zasady, można się zgodzić, że osobiście Pan Prezydent nie ponosi odpowiedzialności w tej sprawie. Jednakże należy wziąć pod uwagę, że są podległe służbowo Prezydentowi osoby - urzędnicy, którzy powinni ponieść konsekwencje za ogromne nieprawidłowości i zniszczenia w Parku Słowackiego oraz za ukrywanie wszystkich ustaleń ekspertyzy profesora Marka Siewniaka. Podejmując decyzję, chcieliśmy by mieli Państwo tego pełną świadomość?.

Bezpośrednio po odczytaniu tego oświadczenia, stanowisko komisji rewizyjnej, które uznało skargę za bezzasadną, zaprezentował jej przewodniczący, radny Andrzej Gacek. Z obszernego dokumentu wynikało, że prace w parku były prowadzone prawidłowo, drzewa nie ucierpiały, a nadzór nad inwestycją okazał się wystarczający. Niczym też nie zawinił prezydent miasta i jego podwładni.

Ostra wymiana zdań

Po przedstawieniu stanowiska komisji, radny Gacek chciał zaprezentować własne zdanie na ten temat, czyli - jak oznajmił - ?zdanie odrębne?. Mógł to zrobić jednak dopiero po blisko godzinnej wymianie zdań pomiędzy radnymi, którzy spierali się o to, czy odczytując stanowisko komisji rewizyjnej Gacek pominął specjalnie kilka jej fragmentów czy też była to standardowa forma prezentowania obszernych stanowisk.

Ostatecznie radny ogłosił, że jego zdaniem przy pracach w parku popełniono szereg nieprawidłowości. Nie odbyła się natomiast dyskusja na ten temat, bo radni zmęczeni próbami "dyscyplinowania" przewodniczęcego komisji rewizyjnej udali się na przerwę. Wcześniej przegłosowali, że skarga SMOG jest bezzasadna. Gdy po przerwie radny Gacek referował kolejną sprawę, część jego kolegów nie kryła braku zainteresowania przedmiotem obrad.

KO

Foto: UM w Bielsku-Białej - kadry z wczorajszej transmisji internetowej sesji Rady Miejskiej