Miasto dobrze zarządzane?
Radni Bielska-Białej debatować dziś będą nad sprawozdaniem prezydenta miasta z wykonania budżetu za rok 2013. Prezydent nie uniknie trudnych pytań, choć podczas głosowania nie powinno być niespodzianki. Układ sił w Radzie Miejskiej gwarantuje Jackowi Krywultowi uzyskanie dwunastego z rzędu absolutorium. Będą kwiaty od współpracowników i gratulacje?
Według sprawozdania finansowego prezydenta, w roku 2013 dochody budżetu miasta miały wynieść prawie 748 mln zł, a wydatki - ponad 770 mln zł. Oznacza to deficyt w kasie w wysokości prawie 22,7 mln zł. Aby załatać dziurę budżetową, zaplanowano zaciągnięcie kredytu w wysokości 44 mln zł. Z tytułu obsługi długu w bankach miasto zapłaciło ponad 9,8 mln zł. Na jego sytuację finansową duży wpływ miały także wydatki w postaci spłat rat kredytów w łącznej wysokości prawie 34 mln zł.
Ciężar dla budżetu miasta
Zadłużenie miasta wynosi obecnie ok. 220 mln zł i w ub. roku nie wzrosło. Radny Roman Matyja (PiS), przewodniczący komisji budżetu, strategii i rozwoju gospodarczego Rady Miejskiej uważa, że jest to rezultat niezrealizowania szeregu zaplanowanych inwestycji. Na wydatki majątkowe przeznaczono w 2013 roku ponad 107 mln zł, przy czym wykorzystano niespełna 84 proc. tej kwoty. Największe opóźnienie inwestycyjne wynika z zerwania harmonogramu robót na budowie Stadionu Miejskiego przy ul. Rychlińskiego.
Budowa stadionu jest ogromnym ciężarem dla budżetu miasta, który implikuje wydatki na inne inwestycje w okresie kilku lat. Zdaniem Romana Matyi, budowa odbywa się kosztem zadań społecznych. Wbrew prognozom wcześniej przyjętym przez Radę Miejską, nie przybyło mieszkań komunalnych. Na modernizację czekają budynki szkolne. Radny jest przekonany, że budowę stadionu trzeba mimo wszystko dokończyć, choć gdyby miał jeszcze raz głosować nad rozpoczęciem tej inwestycji w obecnym wymiarze - byłby ostrożny.
Czy Bielsku-Białej potrzebny jest obiekt na 15 tys. widzów, podczas gdy Gliwice, miasto o podobnej liczbie mieszkańców, zdecydowało się na stadion o dużo mniejszej pojemności? Czy właściwa jest lokalizacja obiektu w centrum miasta? Czy możliwe było uzyskanie współfinansowania inwestycji z innych źródeł - np. w formie PPP lub przez Totolotka? Ile trzeba będzie dopłacić do inwestycji ze względu na potrzebę niezbędnej przebudowy ulic i układu komunikacyjnego?
Prezydent ma większość
Radny stawia teraz głośno te i podobne pytania, choć uważa, że przypominają rozważania nad rozlanym mlekiem. Trudno jednak uniknąć ocen typu politycznego. Zwłaszcza, że gmina będzie w przyszłości ponosiła poważne koszty utrzymania obiektu. Jak dotąd, nie zaprezentowano radnym propozycji wykorzystania stadionu do celów pozasportowych, które przynosiłyby dochody. Np. czy na płycie będą mogły się odbywać występy artystyczne?
- Osobiście jestem przeciw przyjęciu sprawozdania prezydenta - podkreśla przewodniczący komisji budżetowej. - Być może koledzy klubowi przekonają mnie, że nie mam racji. Okaże się na posiedzeniu klubu radnych PiS, które poprzedzi wtorkową sesję.
Wniosek w sprawie udzielenia absolutorium podpisał przewodniczący komisji rewizyjnej Andrzej Gacek (PiS), gdyż taka jest procedura. Prezydent Jacek Krywult dysponuje większością głosów niezbędną do przyjęcia uchwały. Będzie to ostatnia przed letnią przerwą sesja Rady Miejskiej. Radni, którzy nie mogą już doczekać się urlopów, publikują na Facebooku sielankowe obrazki z miejsc wakacyjnego odpoczynku. Zbliżają się wybory samorządowe. Dla niektórych osób mogą to być ostatnie wakacje z mandatem radnego.
Robert Kowal
Komentarze 27
http://biznes.pl/magazyny/motoryzacja/producenci/25-lat-gospodarki-rynkowej-polska-firma-ktora-osia,5635287,magazyn-detal.html
Tak więc gadanie że śmierdzi niczego nie zmieni. Z prostego powodu, miałem okazje przechodzić obok śmieciarki na mokre odpady w okolicach Podwala, smórd ze śmieciarki był identyczny jak ten ze smietniska, tak wiec dopóki gnijące śmieci tzw. mokre nie zostaną zamknięte dla otoczenia, sytuacja raczej się nie zmieni.
Poza tym były oszczędności w wydatkach biezących czyli sztywnych i to złożyło sie na ponad 722 miliony złotych ( bieżące + majatkowe ) wydatków, do tego trzeba doliczyć to czego do budżetu w wydatkach sie nie wlicza czyli spłaty kredytów i pożyczek 722+34 i można powiedzieć, że gdyby z Warszawy, samorzady dostały tyle pieniędzy jakie było wykonie budżetu państwa po stronie PIT i CIT, to miasto BB, zarobiło by także na spłatę kredytów i pozyczek i jeszcze mieliby kilka milionów nadwyżki na rok 2014.
Tak czy owak miasto w roku 2013 nie zaciągneło żadnego kredytu na sfinasowanie wydatków: bieżących oraz majątkowych ( w tym stadionu miajskiego ). Musieli za to dobrac kilka milionów za spłacenie całej sumy kredytów i pożyczek na 2013 r. Spłacili ponad 20 milionów z własnej gotówki do tego około 8-9 mln pożyczyli aby spłacić całośc czyli 34 mln pln. Dlatego dług miasta w 2012 był na poziomie 243.1 mln a na koniec grudnia 2013 r. wynosi 221 mln pln. Budzet miasta po stronie wydatków nie zawiera pozycji spłata pożyczek i kredtów, jest tylko pozycja która nazywa sie: obsługa długu miasta i to jest wydatek rzędu 10-13 milionów rocznie. Gdyby w budzecie była pozycja: spłata kredytów i pozyczek to wydatki budżetu wzrosły by o kwotę którą miasto ma do wydania w roku bieżącym.
Jeżeli w roku 2014 wydatki miasta BB, sa planowane na poziomie 768 milonów złotych to nie oddają one do końca rzeczywistości wydatków miasta, do tego trzeba doliczyć spłatę kredytów na rok 2014 czyli 36 mln pln. Oznacza to że faktycznie wydatki miasta zamykaja sie sumą około 803-804 miliony złotych ( według planu na rok 2014 ).
Bielska-Białej wynosił:
a) dochody 747.955.310,77 zł
b) wydatki 770.645.953,99 zł
Dochody budżetu miasta zostały zrealizowane w wysokości 746.870.726,11 zł
to jest 99,85 % planu.
Wydatki budżetu miasta zostały zrealizowane w wysokości 722.519.147,80 zł
to jest 93,76 % planu,
natomiast planowany deficyt na dzień 31 grudnia 2013 roku (tj. różnica między kwotą dochodów ?
747.955.310,77 zł a wydatków ? 770.645.953,99 zł) wynosił ? 22.690.643,22 zł?. Tyle jeśli chodzi o ścisłość

Klauzula informacyjna ›