Na majowej sesji Rady Miejskiej jeden z radnych zgłosił interpelację w sprawie włączenia projektów, które uzyskały największe poparcie bielszczan w głosowaniu nad budżetem obywatelskim, do budżetu miasta na rok 2015. Prezydent Jacek Krywult uznał wtedy  wniosek za niezasadny, ale obiecał zmiany w zasadach konstruowania budżetu obywatelskiego. Dziś wiadomo, na czym te zmiany mają polegać.

Autorem interpelacji był radny PiS Roman Matyja, który uznał, że dziesięć projektów inwestycyjnych, na które głosowało najwięcej bielszczan (m.in. budowa placów zabaw, ogólnodostępnego boiska ze sztuczną nawierzchnią czy tras rowerowych) powinno zostać uwzględnionych w przyszłorocznym budżecie miasta. Zdaniem wnioskodawcy, byłaby to forma rekompensaty dla osób rozgoryczonych wynikami głosowania mieszkańców nad budżetem obywatelskim.

Bolesne decyzje

Zdaniem radnego, kwota przeznaczona na realizację inicjatyw obywatelskich jest zbyt mała w stosunku do potrzeb. Klub radnych PiS, który był autorem projektu uchwały w sprawie wprowadzenia instytucji budżetu obywatelskiego do naszego prawa lokalnego, uważał, że na realizację projektów zgłoszonych przez mieszkańców trzeba przeznaczyć 6 mln zł. Ostatecznie jednak Rada Miejska zdecydowała się przekazać obywatelom do rozdysponowania kwotę 2 mln zł.

Prezydent Jacek Krywult od początku nie krył sceptycyzmu wobec idei budżetu obywatelskiego. Na majowej sesji otwarcie przyznał, że niezadowolenie części mieszkańców z wyników głosowania, to koszty demokracji. Wartość wszystkich wniosków zgłoszonych do tegorocznego budżetu obywatelskiego wyniosła prawie 40 mln zł. Trzeba więc było coś wybrać, a inne pomysły odrzucić. Tego rodzaju decyzje są zawsze bolesne.

Prezydent zapewnił jednak, że doświadczenia zdobyte w trakcie procedowania pierwszego w dziejach naszej gminy budżetu obywatelskiego przydadzą się przy konstruowaniu uchwały na rok 2015. Do Rady Miejskiej wpłynął właśnie projekt takiej uchwały. Jak podkreślają jego autorzy, dokument powstał na trzech posiedzeniach specjalnego zespołu problemowego. 

Inwestycje miejskie i lokalne

Projekt zakłada m.in. wzrost kwoty przeznaczonej na realizację inwestycji do 3,75 mln zł, przy czym 1,5 mln zł ma przypadać na zadania o charakterze ogólnomiejskim, a 2,25 mln zł na cele o znaczeniu lokalnym - po 75 tys. zł na każde z trzydziestu bielskich osiedli. Koszt projektu ogólnomiejskiego nie mógłby przekraczać pół miliona złotych. Na projekty lokalne może głosować tylko mieszkaniec osiedla, którego projekt dotyczy.

Nowością nowej wersji procedury budżetowej jest wprowadzenie wykazu zadań, które nie mogą być realizowane w ramach budżetu obywatelskiego. Są to m.in. obiekty generujące koszty niewspółmiernie wysokie w stosunku do wartości zadania, projekty sprzeczne z obowiązującymi planami zagospodarowania przestrzennego czy programami unijnymi lub wymagające współpracy instytucjonalnej podmiotów zewnętrznych, jeżeli nie przedstawiły one wyraźnej gotowości do współpracy.

Inną nowością jest obniżenie wieku uprawniającego do udziału w podziale pieniędzy publicznych. W głosowaniu mógłby uczestniczyć każdy mieszkaniec Bielska-Białej, który ukończył 16. rok życia. Osoby w tym wieku mogłyby także zgłaszać propozycje projektu ogólnomiejskiego lub lokalnego. Podobnie jak dotychczas, projekt zakłada głosowanie w formie elektronicznej. Nie będzie za to możliwości głosowania korespondencyjnego.

Nowe zasady tworzenia budżetu obywatelskiego zostaną rozpatrzone na najbliższej sesji Rady Miejskiej w przyszłym tygodniu.

rok