Bielsko-Biała utrzymuje bliskie stosunki z 16 miastami partnerskimi. Z większością nich umowy o wzajemnej współpracy podpisano jeszcze w latach 90. ub. wieku. Wśród grodów współpracujących ze stolicą Podbeskidzia są zarówno te położone po sąsiedzku, jak chociażby czeski Frydek-Mistek, słowacka Żylina czy nadmorska Ustka, jak i te leżące w bardzo odległych zakątkach globu.

Te najbardziej odległe to chociażby Rancagua w Chile, Acco w Izraelu czy Grand Rapids w USA. Przy czym - zaznacza Anna Zgierska, szefowa wydziału promocji bielskiego ratusza - kontakty z pozaeuropejskimi miastami partnerskimi (choć wyjątkiem jest tutaj Grand Rapids) - są raczej symboliczne. O aktywnej współpracy można mówić w przypadku dziesięciu europejskich grodów. Ich reprezentacje będą gośćmi tegorocznego Festiwalu Miast Partnerskich - Poznajmy Się, jaki 21 i 22 czerwca odbywać się będzie w Bielsku-Białej.

Festiwal to autorski pomysł gospodarzy Bielska-Białej. Pierwszy raz zorganizowano go 10 lat temu. Od tego czasu główną jego areną jest bielski Rynek (tylko raz lokalizację tę zmieniono na halę pod Dębowcem). - Dzięki festiwalowi nasi partnerzy moją możliwość zaprezentowania swoich miast mieszkańcom Bielska-Białej. Na dodatek wszystko odbywa się w jednym miejscu i w tym samym czasie - tłumaczy Anna Zgierska, dodając, że korzyść z festiwalu jest obopólna. Bo z kolei bielszczanie mogą w tym okresie zaprezentować swoim gościom atrakcje i walory własnego grodu.

W trakcie trwania festiwalu wszyscy, którzy dotrą na starówkę, będą mieli okazję zobaczyć występy polskich i zagranicznych zespołów oraz grup muzycznych, zapoznać się z ofertą turystyczną zagranicznych partnerów, spróbować regionalnych potraw czy nabyć pamiątki. - Idea festiwalu tak bardzo spodobała się naszym partnerom, iż niektórzy postanowili skopiować nasz pomysł. Podobny festiwal - w którym uczestniczy delegacja z Bielska-Białej - organizuje od pięciu lat Żylina, a w tym roku dostaliśmy zaproszenie na ?bratnią? imprezę, jaka po raz pierwszy odbędzie się we Frydku-Mistku - mówi Anna Zgierska.

Nie oznacza to jednak, że Bielsko-Biała nie prezentuje swych walorów na terenie tych miast partnerskich, w których podobne festiwale nie są organizowane. Tam również, przy okazjach innych imprez, głównie sportowych czy wydarzeń kulturalnych oraz świąt i festynów - docierają bielszczanie ze swoją ofertą turystyczną. Dobrym przykładem jest tutaj Ustka, gdzie raz w roku organizowane są nawet dni Bielska-Białej. Ustka bardzo aktywnie promuje się także w stolicy Podbeskidzia, a jej stoiska są zawsze widoczne na bielskiej starówce podczas festiwali miast partnerskich.

Festiwal to niejedyne działanie mające wypromować w kraju i Europie stolicę Podbeskidzia jako miasto nowoczesne, atrakcyjne dla inwestorów i warte odwiedzenia w celach turystycznych. Wiele takich promocyjnych przedsięwzięć realizowanych jest w ramach tak zwanej Inicjatywy Klastrowej, która już niedługo zostanie przekształconą w Lokalną Organizację Turystyczną. Istotą tego projektu jest stworzenie swego rodzaju platformy ułatwiającej współpracę pomiędzy działającymi na terenie Bielska-Białej instytucjami i firmami (hotele, restauracje, galerie, itp.) szeroko rozumianej branży turystycznej.

Łatwiej, taniej i efektywniej można bowiem dotrzeć ze swą ofertą do klientów, gdy działa się wspólnie niż gdy robi się to w pojedynkę. M.in. już niedługo w ramach działań promocyjnych przygotowanych przez ?Klaster? w kilku bielskich lokalach pojawią się ekrany informacyjne, na których będzie prezentowana oferta turystyczna, a także filmy promujące miasto. Wkrótce swój debiut w Bielsku-Białej będzie miała również tzw. Karta Miejska - niewielki plastikowy dokument, którego posiadacz otrzyma spore ulgi i rabaty w wielu bielskich restauracjach, hotelach, placówkach kultury, itp.

Marcin Płużek (Kronika Beskidzka)