Mocne lampy oświetlające murawę bielskiego stadionu działają nie tylko podczas meczów - skarżą się mieszkańcy rejonu ul. Rychlińskiego w Bielsku-Białej. Solidne oświetlenie generuje poważne koszty. Czy to światło może być mniej uciążliwe oraz tańsze?

 - Mocne światło wpada do naszych mieszkań do późnych godzin nocnych. Pewnie ma to związek z oświetleniem budowy stadionu, ale kto za to płaci? Czy nie da się kończyć prac o jakiejś normalnej godzinie? - pyta w liście do redakcji mieszkaniec osiedla Grunwaldzkiego.

Niektóre mecze kończą się ok. godz. 22.00-22.30. Potężne reflektory zamocowane na czterech wysokich słupach mają jednak o wiele większy zasięg niż teren stadionu. Przy okazji dokładnie oświetlają budynki m.in. przy ulicach Żywieckiej, Rychlińskiego, Broniewskiego i Kołłątaja. - Będziemy mieli ładny stadion, tylko czy zarówno mecze, jak i prace na budowie muszą odbywać się po godz. 22.00? Solidne oświetlenie generuje poważne koszty. Czy można je zredukować? - dopytują lokatorzy z pobliskich bloków.

Odwiedziliśmy opisywaną okolicę po godz. 21.30. Zdjęcia przedstawiają oświetlone posesje przy Rychlińskiego, Broniewskiego i Kołłątaja w dniu, gdy na stadionie nie było meczu.

Tekst i foto: Mirosław Jamro