Bielska prokuratura oskarżyła 33-letniego mężczyznę o świadczenie usług płatniczych bez zezwolenia. Oskarżony przez ponad rok działał na terenie Bielska-Białej i powiatu bielskiego. Grozi mu kara dwóch lat więzienia oraz grzywna w wysokości 5 mln zł.

Oskarżony jest właścicielem Przedsiębiorstwa Finansowo-Ubezpieczeniowego prowadzącego działalność głównie w zakresie ubezpieczeń osobowych i majątkowych. W ramach tej działalności przyjmował składki i raty składek na ubezpieczenie z tytułu umów zawartych za pośrednictwem prowadzonej przez niego agencji oraz agencji należącej do jego żony. Wystawiał potwierdzenia dokonania wpłat, pomimo iż nie figurował w rejestrze usług płatniczych prowadzonym przez Komisję Nadzoru Finansowego.

Jak ustaliła Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała - Południe, mężczyzna nawet nie składał wniosku do KNF o wpis do rejestru. Działał od początku grudnia 2011 roku do 31 stycznia 2013 roku w Bielsku-Białej oraz na terenie miejscowości powiatu bielskiego. W toku śledztwa oskarżony nie ustosunkował się do zarzutu. Wyjaśnił, iż prowadził działalność gospodarczą i zgodnie z wpisem do ewidencji działalności przyjmował wpłaty od klientów. Nie był dotąd karany sądownie.

Prokurator uznał, że czyny przypisywane mężczyźnie są sprzeczne z ustawą o usługach płatniczych. Oskarżonemu grozi kara grzywny do 5 mln zł albo dwa lata pozbawienia wolności bądź obie kary łącznie. Proces w tej sprawie odbędzie się przed Sądem Rejonowym w Bielsku-Białej.

bb