Dobiega końca pierwszy sezon w Teatrze Polskim pod dyrekcją Witolda Mazurkiewicza. Z tej okazji wczoraj zwołano konferencję prasową. Szef bielskiej sceny dramatycznej cieszy się z sześciu zrealizowanych premier i rosnącej frekwencji na przedstawieniach.

Podczas mijającego sezonu w Teatrze Polskim wiele się zmieniło - od witryny internetowej po gatunki prezentowanego repertuaru. Sezon rozpoczęła inscenizacja klasycznej ?Balladyny? Słowackiego, a zakończy nowoczesna adaptacja ?Ifigenii? Eurypidesa. 

 - Jestem pod wrażeniem współpracy z Pawłem Wodzińskim, który Eurypidesa włożył we współczesny kostium. Narracja z multimedialną otoczką w tle próbuje nam wytłumaczyć zależności we współczesnej polityce - mówi dyrektor teatru Witold Mazurkiewicz.

Następny sezon w Teatrze Polskim będzie równie bogaty, jeśli - tak jak do tej pory - dyrekcji i zespołowi uda się zrealizować wszystkie plany. Być może zmieni się skład zespołu aktorskiego.

  - W tym sezonie udało mi się zrealizować wszystkie zamierzenia, zwiększyć frekwencję widzów w naszym teatrze - dodaje dyr. Mazurkiewicz. - Cieszę się, że odbyło się sześć premier. To też zasługa zespołu, który ciężko pracował. W nowym sezonie zespół powiększy się o kilka młodych osób. Możliwe, że odejdzie Grażyna Bułka, bo ma wiele zobowiązań, m.in. telewizyjnych.

Agnieszka Pollak-Olszowska