Dom Dziecka przy ul. Pocztowej odwiedzili wczoraj policjanci, strażnicy miejscy, żołnierze z 18. Bielskiego Batalionu Powietrznodesantowego oraz strażacy z Mikuszowic. Jedną z atrakcji wizyty był pokaz pojazdów służbowych oraz umiejętności psa tropiącego.

Spotkania dzieci z mundurowymi, to już tradycja. Na pomysł wpadli sześć lat temu pracownicy domu dziecka oraz policjanci z komisariatu II. Wszystko po to, aby przełamać obawy podopiecznych, którym wizyty mundurowych kojarzyły się z lękiem. Wczoraj podopiecznych domu dziecka odwiedzili dzielnicowi z komisariatu II wraz z przewodnikiem psa tropiącego. Mł.asp. Dawid Stworą opowiedział najmłodszym o swojej ciekawej pracy. Zademonstrował umiejętności swojego czworonożnego pomocnika oraz uczył, jak być bezpiecznym w kontakcie z obcym psem.

Dzieci dowiedziały się, że aby zostać policjantem lub żołnierzem, trzeba przede wszystkim być dobrym człowiekiem, ale też dobrze się uczyć, słuchać opiekunów i działać w grupie. Rozmawiano o tym, pod jaki numer należy dzwonić, gdy potrzebujemy pomocy. Największą radość maluchy miały, gdy mogły wsiąść do służbowych pojazdów: radiowozu, wojskowego hummera czy wozu strażackiego lub poczuć się, jak prawdziwy żołnierz z umalowaną farbami bojowymi twarzą czy policjant przymierzając sprzęt, którego na co dzień używają stróże prawa zabezpieczający mecze.

bb