Policjanci z komisariatu II zatrzymali 30-letniego bielszczanina podejrzanego o włamanie do garażu przy ul. Kameliowej w Bielsku-Białej. Jego łupem padły elektronarzędzia o wartości? 500 zł. Za to przestępstwo włamywaczowi grozi nawet 10 lat więzienia.

Kiedy tuż po włamaniu zadowolony z łupów włamywacz wracał do domu, zauważył go właściciel garażu, który rozpoznał w jego rękach swoją piłę spalinową. Poszkodowany ruszył w pościg za złodziejem, lecz ten odrzucił skradzione mienie i zdołał uciec. Nie cieszył się jednak długo wolnością. Następnego dnia został zatrzymany przez policjantów.

Trafił do policyjnego aresztu. Nazajutrz usłyszał zarzuty i przyznał się do włamania. Teraz może mu grozić nawet do 10 lat więzienia.

bb