Nowy bielski Kabaret TON
Oficjalnie kabaret powstał w tym roku, lecz próby zaczęły się w sierpniu ubr. i wtedy właśnie po raz pierwszy nowa formacja satyryczna wystąpiła w krótkim bloku pod nazwą Kabaret TON. Od tego momentu zaczęli pracować nad własnym programem. Co miesiąc mogli prezentować efekty swojej pracy na Bielskiej Scenie Kabaretowej.
Za scenariusz i reżyserię odpowiada inicjator projektu - Piotr Skucha, ale tak naprawdę każdy z członków kabaretu może przedstawić autorskie pomysły. Satyryczne teksty, to zasługa Juliusza Wątroby i Piotra Skuchy.
Sześcioro wspaniałych
- Powstanie Kabaretu TON jest następstwem mojej współpracy z grupą ludzi, którą zapraszałem na Bielską Scenę Kabaretową - tłumaczy Skucha. - Zawsze zależało mi na tym, aby w pierwszej części programu zaprezentować również artystów związanych z naszym rejonem. Udało mi się na BSK przedstawić publiczności ludzi, którzy potem zrobili karierę. Podczas występów na BSK zaobserwowałem parę osób, które nie tylko miały potencjał, ale też chęć do pracy. Okazało się, że są też entuzjastycznie nastawieni do współpracy i chcą występować przed szerszą publicznością. Ponieważ w tym czasie zawiesiłem działalność swojego poprzedniego kabaretu, zrodził się pomysł utworzenia nowego zespołu.
Kabaret TON tworzy grupa artystów mających większe lub mniejsze obycie ze sceną. Poeta Juliusz Wątroba - 40 lat pracy twórczej. Jego talent tworzenia fraszek i wierszy satyrycznych jest niezwykle przydatny w kabarecie. Sabinę Głuch, aktorkę teatralną o niewykorzystanym jak dotąd potencjale, zauważył Skucha w Teatrze Polskim. Formacjęzasiliła artystka związana z bielskim teatrem i BSK, aktorka kabaretów "Bez Sensu" i ?W Cudzysłowie? - Gabriela Jaskuła. Do zespołu weszli również młodzi wokaliści i aktorzy: Olga Łasak i Błażej Olma z bielskiego Studio Aktorów Paris-Paris.
Nazwa kabaretu to typowa gra słowna, szybko przeczytana tworzy wyraz ?kabareton?. Jak zdradził nam Piotr Skucha, ma ona kilka znaczeń. TON nawiązuje do wokalnych umiejętności członków kabaretu, które są na naprawdę wysokim poziomie. Wybór nazwy miał na celu podkreślenie muzykalności zespołu kabaretowego.
Regionalny kabaret z ambicjami
Kabaret utożsamia się z regionem i jest mocno związany z Bielska Sceną Kabaretową, lecz ma również aspiracje do występowania na scenach w całym kraju. Zaczął od BSK, gdzie pierwsze kroki stawiało wiele kabaretów, satyryków czy artystów estradowych. Dla Piotra Skuchy, który od ośmiu lat prowadzi BSK, ważna jest niezależność bielskiej sceny, co oznacza m.in. całkowitą wolność wyboru zapraszanych artystów. - Na BSK zapraszam kabarety, które prezentują sztukę na najwyższym poziomie. Przestrzegam wszystkich przed wyrabianiem sobie zdania na temat kabaretów na podstawie tego, co widzą w telewizji.
Pan Piotr twierdzi, że Kabaret TON ma jasno wytyczoną drogę artystyczną, której zamierza być wierny - Nie interesują nas wielkie spędy w amfiteatrach czy na festynach. Trudno się rozwijać na takich plenerowych występach. Wolę na widowni lekki uśmieszek niż zbiorowy rechot, który łatwo wywołać dosadnym żartem.
Bielski zespół często improwizuje. Spora część programu powstaje na oczach widzów. Podczas występów Juliusz Wątroba pisze fraszki na tematy, które spontanicznie wybiera publiczność. Jako kabaret, nie ulegają modzie na trywialne żarty oparte na wulgaryzmach czy ludzkiej fizjologii i seksualności.
Gdzie można ich zobaczyć?
W najbliższym czasie będzie można ich zobaczyć 23 maja na scenie Centrum Sztuki Kontrast w piwnicy DK Włókniarzy. Dorobili się już swojej wiernej widowni, o czym świadczy fakt, że na ich majowy występ nie ma wolnych miejsc. Kilka dni później Kabaret TON wystąpi na ostatniej w tym sezonie edycji BSK, gdy gwiazdą wieczoru będzie Alosza Awdiejew. Podobno są jeszcze bilety.
Katarzyna Handzlik
Foto: Rafał Gacek
Galeria:
Komentarze 2
PS. Pozdrowienia dla syna.






Klauzula informacyjna ›