W przyszłym tygodniu odbędzie się w Bielsku-Białej XXVI Międzynarodowy Festiwal Sztuki Lalkarskiej. Jest to najważniejsza impreza poświęcona sztuce lalkarskiej w naszym kraju i jedna z ważniejszych na świecie. Będzie krótsza niż zwykle, ale za to na bogato.

 - Festiwal Sztuki Lalkarskiej jest wizytówką naszego miasta jako ważnego ośrodka rozwoju kultury. Dziękujemy jego organizatorom za to, że Bielsko-Biała znowu może stać się stolicą sztuki lalkarskiej. Sztuka służy do zabijania bezmyślności, alegoria za pomocą teatru lalkarskiego to umożliwia - podkreślał zastępca prezydenta Bielska-Białej, Zbigniew Michniowski na wczorajszej konferencji prasowej z okazji festiwalu.

W ciągu kilka dni Bielsko-Biała stanie się nie tylko międzynarodowym centrum sztuki lalkarskiej, ale także miejscem, w którym twórcy i widzowie z różnych stron świata będą mieli okazję spotkać się podczas warsztatów teatralnych (szczegółowe informacje o programie festiwalu oraz sprzedaży biletów znajdziesz tutaj).

 - Tegoroczna edycja Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Lalkarskiej jest krótsza o jeden dzień ze względu na skromniejsze środki finansowe, którymi dysponujemy. Mimo tych trudności, w ciągu czterech dni zaprezentujemy 24 spektakle z 12 krajów, w tym m.in. z Indonezji, Izraela i Włoch - poinformowała dyrektor Teatru Lalek ?Banialuka? i organizator festiwalu, Lucyna Kozień..- Staramy się pokazywać nowe wyzwania w sztuce lalkarskiej, np. ?Kruchość? hiszpańskiego teatru, który zamiast tradycyjnych lalek używa robotów.

Do prezentacji organizatorzy wybrali przedstawienia, poprzez które artyści próbują mówić o problemach współczesnego świata, skłaniają widzów do refleksji zamiast skupiać się na komercyjnej rozrywce. Dlatego na festiwalu zobaczymy m.in. niemiecki ?Wunderkammer-gabinet osobliwości? czy rytualne przedstawienie teatru cieni Wayang kulit z Indonezji.

Agnieszka Pollak-Olszowska