TSP: szczęście było blisko
Z animuszem spotkanie w Kielcach rozpoczęło Podbeskidzie. Ale piłkarze Korony nie pozostawali dłużni przyjezdnym i w samej końcówce odwrócili losy spotkania, grając w osłabieniu.
Więcej o dzisiejszym meczu w Kielcach pomiędzy miejscową Koroną i bielskim Podbeskidziem czytaj w naszej zakładce sportowej w artykule Koniec pięknej passy.
Artykuł wyświetlono 1805 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 9
Franek
Mecz był na wysokim poziomie , nasi super grali i wygrali ten mecz kondycyjnie i technicznie , szkoda, brakło tylko jednego gola na remis
fan sztuk wielkich
a może tak miało być.Ja tam jak chcę zobaczyć dobrze wyreżyserowaną sztukęto idę do teatru :)
jeszcze kibic
Prezes Borecki jeśli nadal chce być prezesem natychmiast po takim meczu powinien zwolnić trenera,to trener przegrał mecz nakazując piłkarzom bronić wyniku co za duren
bbbbb
ZIZ - komu się kończy kasa to wszyscy wiedzą. Zagłębie nie spadnie. Widzieliśmy juz różne rzeczy w ich wykonaniu. Poleci Widzew i...... No właśnie czy to nie jest miejsce dla TSP?
ZIZ
>@anty malkontent/ No, z Lubina nie takie sieroty; mają zamożnego stryjka miedzianego i może nadejść "kolejka cudów". :(
piłka
@anty tsp = BKS ? To chyba oczywista oczywistość ;/ A jak tam III liga ? Wyjdziecie z niej kiedyś ? :)
anty malkontent
frajersko stracone punkty bolą jak nigdy... całe szczęście reszta grupy spadkowej gra dla nas swoimi wynikami i tu już to tak tragicznie nie jest... 6 pkt. w trzech spotkaniach to niezły wynik... komplet u siebie z sierotami z łodzi i lubina i będzie git...
błądtrenera
Mecz frajersko przegrany dzięki trenerowi Ojrzyńskiemu, który prowadząc 2:1 jeszcze w 86 minucie spotkania, grając z przewagą jednego zawodnika, nakazuje zespołowi wycofać się na własną połowę i czekać na wyrok.

Klauzula informacyjna ›