O podobnych zdarzeniach informują dziś dzienniki telewizyjne i radiowe. ?Człowiek - zwierzę?. Tak nieprzypadkowo zatytułował swoją informacje ?Dziennik Cieszyński? we wrześniu 1912 roku. Nasz portal odkurza archiwalne gazety regionalne.

Grozą przejmujący obraz zepsucia odsłoniło doniesienie F. Wohlheimowej, żony robotnika fabrycznego w Bielsku. Kobieta ta poinformowała władze, że mąż jej zgwałcił przed dwoma laty córkę swoją własną, obecnie 12-letnią, i że od tego czasu stale z nią obcuje płciowo. Dziecko przesłuchane w obliczu matki potwierdziło jej zeznania.

 - Opowiadała, że gdy przed dwoma laty jeszcze w Kamienicy była raz z ojcem sam na sam, tenże zgwałcił ją i czynił to codziennie, bo od dziecka wymusił milczenie pod groźbą zamordowania jej i matki. Dziecko opowiadało takie rzeczy, że o nich tutaj pisać nie można. Matka dowiedziała się o wszystkiem dopiero przed kilku dniami przypadkowo - bała się jednakże donieść o tom władzy, gdyż jej mąż, znany pijak i zabijaka, zemściłby się z pewnością. Dopiero w sobotę, kiedy mąż pokłócił się ze swoim szwagrem i pobił go tak, że tegoż ostatniego musiano odwieźć do szpitala - zebrała odwagę i zrobiła doniesienie - pisał ?Dziennik Cieszyński? we wrześniu 1912 roku..

W archiwum odnalazł: Jacek Kachel

Na zdjęciu: Die neue Zeitung - Zwyrodnialec z Kamienicy