Policjanci z Bielska-Białej i Katowic zatrzymali bielszczanina zajmującego się handlem kosmetykami z podrobionymi znakami znanych marek. Straty producentów sięgają ponad 120 tys. zł. Gdyby towary były oryginalne, ich wartość przekroczyłaby pół miliona złotych.

Policjanci przez pewien czas obserwowali 25-letniego ?handlowca?. W miniony czwartek zatrzymali go na jednym z bielskich parkingów, gdy przepakowywał kartonowe pudła z kosmetykami do swojego samochodu. W trakcie przeszukania jego auta znaleźli kilkaset opakowań z perfumami, wodą toaletową i damskimi kosmetykami, najprawdopodobniej z podrobionymi znakami towarowymi.

Z ustaleń śledczych wynika, że straty, jakie mogli ponieść producenci wynoszą ponad 120 tys. zł. Wstępne oceny przedstawicieli producentów potwierdziły, że są to podróbki. Gdyby jednak towary były oryginalne, ich wartość przekroczyłaby pół miliona złotych. Po dokładnych ekspertyzach biegłych zapadną decyzje o zarzutach, jakie usłyszy nieuczciwy handlarz.

Najprawdopodobniej bielszczanin odpowie za złamanie przepisów prawa własności przemysłowej, za co grozi wysoka grzywna i dwa lata pozbawienia wolności. Gdyby okazało się, że uczynił sobie z tego stałe źródło dochodu, może spędzić w więzieniu nawet pięć lat.

bb