Za kilka dni wiadomo będzie, jakie wnioski trafią na biurko prezydenta Belska-Białej po kontroli NIK w hali widowiskowo-sportowej pod Dębowcem. Jest to jednak dopiero początek czynności kontrolnych, jakie czekają urzędników administrujących tym obiektem.

Kontrolerzy z Delegatury NIK w Katowicach pojawili się pod Dębowcem już kilkanaście dni temu. Wzięli pod lupę całą dokumentację finansową miejskiej hali widowiskowej przy ul. Karbowej.

 - Kontrola dotyczy kosztów utrzymania hali widowiskowo-sportowej. Ma m.in. na celu ocenić powstałą inwestycję w kontekście potrzeb i możliwości finansowych samorządu terytorialnego, w tym prawidłowość oszacowania kosztów utrzymania obiektu - powiedział nam Przemysław Witek z katowickiej delegatury NIK.

Jak dodaje urzędnik, obecna kontrola jest elementem większego projektu zaplanowanego na ten rok przez centralę Najwyższej Izby Kontroli. - Zasadnicze kontrolowanie tego typu obiektów zaplanowano na trzeci kwartał tego roku - tłumaczy Przemysław Witek. - Hala w Bielsku-Białej wybrana została jako pierwsza i po to, aby kontrolerzy mogli się zorientować, z jakimi problemami mogą się spotkać przy kontroli planowanej na trzeci kwartał.

ko