Około 300 wykroczeń nie zastosowania się do sygnalizacji świetlnej zarejestrował od początku lutego fotoradar umieszczony na skrzyżowaniu ulic Piastowskiej i Warszawskiej w Bielsku-Białej. Do końca kwietnia bielscy strażnicy miejscy będą testować urządzenia.

Jak tłumaczy Krystian Kowalczyk, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Bielsku-Białej, rejestrator dokumentuje wyłącznie ewidentne przypadki łamania przepisów ustawy Prawo o ruchu drogowym. - Urządzenie rejestruje tylko te wykroczenia, które popełnianie są po około jednej sekundzie od zapalenia się czerwonego światła. Należy pamiętać, że wcześniej kierowca przez trzy sekundy informowany jest przez światło barwy żółtej o zakazie wjazdu na skrzyżowanie. W terenie zabudowanym, gdzie ograniczenie prędkości wynosi 50 km/godz., taki czas wystarczy, by zatrzymać pojazd.

Od początku lutego bielscy strażnicy zarejestrowali około 300 wykroczeń. - Nie oznacza to jednak, że tyle mandatów udało się wystawić - dodaje nasz rozmówca, który zapewnia, że dopiero na przełomie kwietnia i maja zapadną wiążące decyzje, czy gmina zakupi takie urządzenie (o rozpoczęciu instalacji urządzenia pisaliśmy w artykule Rejestrator przy dworcu od 1 lutego).

bak