Nie zważała na znaki i przechodniów
Wczoraj po południu w Bielsku-Białej policja zatrzymała 42-latkę kierującą mercedesem, która wiozła swoją trzyletnią córkę. Samochód jechał zygzakiem, odbijając się od krawężników. Przypadkowi świadkowie zdarzenia byli zszokowani. Jeden z nich zadzwonił na policyjny numer alarmowy.
Do zdarzenia doszło w niedzielę na ul. Dragonów, gdzie przypadkowi świadkowie zauważyli mercedesa, którego kierująca stwarzała poważne zagrożenie bezpieczeństwa. Kobieta nie zważała na znaki drogowe i przechodniów. Jechała zygzakiem, odbijając się od krawężników. Swoje spostrzeżenia natychmiast przekazali oficerowi dyżurnemu policji, który skierował na miejsce patrol.
Policjanci zatrzymali kierującą. Kobieta ledwo trzymała się na nogach. Jej słowa były niezrozumiałe, a mowa bełkotliwa. Mimo to, zdecydowała się na podróż ze swoją trzyletnią córką. Zatrzymana znajdowała się w takim stanie, że nie powiodły się trzykrotne próby poddania jej badaniu alkomatem. Pobrano od niej krew do analizy na zawartość alkoholu, które ostatecznie rozstrzygnie kwestię jej odpowiedzialności za popełniony czyn.
Zatrzymano jej już prawo jazdy. Za jazdę w stanie nietrzeźwości grozi jej kara do dwóch lat więzienia. Najprawdopodobniej odpowie też za narażenie swojego dziecka na niebezpieczeństwo.
bb
Komentarze 12
Po nazwisku, adres zamieszkania, miejsce pracy (o ile pracował), rejony gdzie się ich widuje itp.
Takie informacje były w gazecie nazajutrz po wydarzeniach typu: bijatyka, napad, kradzież , rozróba pijacka a nawet gwałt. Gdy tylko Policja zatrzymywała domniemanych sprawców lub poszukując ich znała personalia to wszystko szło do druku. Natychmiast! Ochrona danych osobowych? Zniesławienie? Ustawy nie było a wydawca brał na siebie ryzyko procesowe. Dla dobra publicznego i oczywiście dla popularności Gazety Krakowskiej oraz dochodu firmy. W Policji było w przedwojennej Polsce mniej niż połowa obecnego stanu osobowego. Za to obszar kraju o połowę był większy.
Kary jakie są u nas stosowane nie działają na wyobraźnię tych którzy maja portfel trochę szerszy od pozostałych.
Najlepszym przykładem na to są Niemcy czy Holandia. Tam kary za przewinienia drogowe są wystarczająco duże żeby działać kierowcom na wyobraźnię i Polacy na Niemieckich drogach potrafią jeździć przepisowo i bezpiecznie.

Klauzula informacyjna ›