Nie ma spisku w Teatrze Polskim
Dyrektor Teatru Polskiego w Bielsku-Białej dokonał zmian w repertuarze zaplanowanym jeszcze na ten sezon. Nadal stawia jednak na klasykę. Zamiast ?Króla Leara?, zobaczymy ?Ifigenię? w reżyserii Pawła Wodzińskiego.
- W tej zmianie w repertuarze nie ma żadnej teorii spiskowej - mówił dyrektor Teatru Polskiego Witold Mazurkiewicz podczas podwieczorku, na który zaprosił bielskich dziennikarzy. - Po prostu jeden ze znanych aktorów, z którymi podjęliśmy współpracę nie mógł w tej chwili podjąć się takiego zobowiązania. Dlatego cieszę się, że wysoko przeze mnie ceniony reżyser zgodził się z nami współpracować i zrealizować ?Ifigenię?.
Premierę ?Ifigenii? zaplanowano na 31 maja. Jak podkreśla reżyser, jest to antyczna sztuka Eurypidesa, lecz on chciałby ją zrealizować w sposób jak najbardziej współczesny.
- Z dzisiejszej perspektywy, to sztuka o powrocie agresywnej, przednowoczesnej polityki do świata, który żył w przekonaniu, że takie pojęcia jak konflikt, wojna, podbój czy dominacja należą nieodwołalnie do historii - wyjaśnia Paweł Wodziński. - To tekst, którego bohaterami są ludzie polityki, realnie sprawujący władzę w państwie, których decyzje wpływają znacząco na losy obywateli. Wraz z powrotem twardej polityki we współczesnej Europie, czas wprowadzić ich znów na scenę.
Teatr Polski w Bielsku-Białej został laureatem konkursu ?Klasyka żywa. Konkurs na inscenizację dawnych dzieł literatury polskiej?, dzięki czemu w przyszłym sezonie zobaczymy przedstawienie pt. Cud mniemany, czyli Krakowiacy i Górale? w reżyserii Wojciecha Kościelniaka. W nagrodę bielski teatr otrzyma dotację do realizacji tego spektaklu. W gronie laureatów konkursu znaleźli się też m.in. warszawski Teatr Dramatyczny i gdański Teatr Wybrzeże.
Agnieszka Pollak-Olszowska
Komentarze 5
Pozdrawiam Pana panie "ben".

Klauzula informacyjna ›