Od czterech lat w Bielsku-Białej realizowany jest samorządowy projekt modernizacji przyszkolnych boisk. W miejsce starych, pokrytych najczęściej asfaltem placów gry powstają wielofunkcyjne boiska o sztucznej - wykonanej z poliuretanu - nawierzchni. Takie ?miejskie orliki?, cieszące się wielkim uznaniem młodych sportowców.

Można na nich bezpiecznie trenować, grać w piłkę, biegać i są również estetyczne, stanowiąc przedmiot dumy dla placówek oświatowych, przy których się znajdują. Wielu dyrektorów bielskich szkół wręcz marzy o tym, aby obok ?ich? szkoły jak najszybciej powstał taki właśnie nowoczesny obiekt sportowy. Co więcej, boiska te służą nie tylko szkolnej braci.

Wszyscy marzą

Chętnie korzysta z ich dobrodziejstwa cała okoliczna społeczność. Mieszkańcy bielskich dzielnic i osiedli mieszkaniowych też patrzą z nadzieją na te inwestycje. Aby wszystkie, a przynajmniej lwią część bielskich szkół uszczęśliwić poliuretanowymi boiskami, potrzeba jednak sporo kasy. Jeden taki obiekt to koszt około 40 tys. zł. Władze miasta przeznaczały do tej pory na realizacje tego ambitnego programu ?jedynie? milion złotych rocznie. Wystarczało to na modernizację dwóch, góra trzech boisk. Do tej pory udało się przygotować 12 (łącznie z boiskiem powstałym w ramach budowy nowej siedziby dla Gimnazjum nr 15) takich obiektów.

Inwestycje realizowane są zgodnie z przyjętym harmonogramem. Ustaliła go specjalna komisja, w skład której weszli przedstawiciele Rady Miejskiej, Miejskiego Zarządu Oświaty, a także urzędnicy z ratusza. W miarę możliwości finansowych miasta kolejne szkoły wzbogacały się o nowe boiska. Oczekiwania przyszłych beneficjentów co do tempa powstawania kolejnych boisk, a także nowych lokalizacji dla tego typu obiektów, są jednak ogromne. Widać to chociażby z interpelacji radnych, dotyczących tego problemu czy rozmów z dyrektorami szkół oraz nauczycielami wychowania fizycznego.

Przyspieszony program

Na początku roku prezydent miasta Jacek Krywult publicznie obiecywał, iż postara się przyspieszyć realizację tegorocznego programu i sprawić, aby udało się zmodernizować boiska nie przy dwóch czy trzech - jak dotychczas - szkołach, lecz przy pięciu. Teraz obietnica ta nabrała realnego kształtu. W budżecie miasta udało się wygospodarować dodatkowe 900 tys. zł na realizację tego przedsięwzięcia.

Z wcześniej przeznaczonym na ten cel milionem zrobiła się z tego niezła sumka. Dzięki niej na pewno szkoły podstawowe nr 25 oraz 13, tak jak wcześniej zakładano, wzbogacą się w tym roku o nowoczesne boiska.

 - A poza tym - tłumaczy bielski radny Szczepan Wojtasik - najprawdopodobniej uda się  jeszcze w tym roku podobne obiekty wybudować przy Szkole Podstawowej nr 28, VI  Liceum Ogólnokształcącym oraz - nieco mniejszy obiekt - przy Zespole Szkół dla Dzieci Niesłyszących przy ul. Kamienieckiej. Jeśli chodzi o dwa pierwsze obiekty, to wszystko jest już zapięte na ostatni guzik, a ich budowa rozpocznie się lada moment. Trzy kolejne wymagają jeszcze przygotowania dokumentacji technicznej. Mogą być gotowe najwcześniej pod koniec tego roku.

Jeśli udałoby się - a nic nie wskazuje, że będzie inaczej - zrealizować te przedsięwzięcia, to na przygotowanej przez władze miasta liście ?oczekujących? zostaną tylko cztery szkoły. Chodzi o ?Budowlankę, ?Ogrodnika?, Gimnazjum nr 1 oraz Szkołę Podstawową nr 20. Temu wyzwaniu będą się już musiały jednak zająć nowe - wybrane jesienią - władze stolicy Podbeskidzia. Czy w przyszłości podobne boiska będą powstawać także przy szkołach, które nie znalazły się na przygotowanej cztery lata temu liście? Miejmy nadzieję, że tak.

Marcin Płużek (Kronika Beskidzka)