Ruszyła budowa kolejnego w Bielsku-Białej centrum handlowego. W liście do redakcji mieszkaniec os. Karpackiego informuje, że obiekt powstaje na łące, która oddziela jednostkę "C" od ul. Andersa. Budowlańcy zagrodzili mieszkańcom dostęp do przejścia podziemnego.

Nasz Czytelnik uważa, że na terenie osiedla jest dość dużych placówek handlowych, w tym supermarkety Kaufland, Lewiatan, Roll i Biedronka oraz sieć mniejszych lokalnych sklepików. W jednostce "C" os. Karpackiego znajduje się za to tylko jeden plac zabaw z prawdziwego zdarzenia - na dodatek bardzo mały.

 - Ogrodzili nas blachami, jak getto, zamykając dojście do przejścia podziemnego oraz chodnik prowadzący do przystanku autobusowego. Żeby dojść na drugą stronę osiedla lub do ul. Andersa, musimy robić koło i iść wzdłuż ul. Kolistej lub całkowicie z drugiej strony wzdłuż ul. Sosnkowskiego do świateł przy kościele - czytamy w liście do redakcji.

Mieszkaniec jednostki "C" osiedla Karpackiego pyta, kto wydał pozwolenie na budowę zlokalizowaną tak blisko zabudowy mieszkalnej, na dodatek na jedynym skwerze, gdzie mieszkańcy mogli swobodnie np. spacerować z psami? - Ale żeby ktoś pomyślał o wybudowaniu parku, dużego placu zabaw z ławeczkami - to na to nie ma pieniędzy! - skarży się bielszczanin.

Czytelnik wierzy, że interwencja mediów pomoże przywrócić mieszkańcom dostęp do przejścia podziemnego. W załączeniu przesłał nam zdjęcia z pozagradzanych chodników.

bb