Czy bielska ulica 11 Listopada odzyska swój dawny blask? Radna Grażyna Staniszewska na dzisiejszej sesji Rady Miejskiej zaproponowała rewitalizację tego traktu jako miejsca starych rzemiosł i artystów. Prezydent miasta odparł, że Ratusz już realizuje podobną koncepcję.

Radna Staniszewska zwróciła się z prośbą o przygotowanie i wdrożenie koncepcji zagospodarowania bielskiego deptaka jako miejsca starych rzemiosł i artystów. Projekt mógłby polegać na najmie lub sprzedaży piwnic, suteryn czy wewnętrznych podwórek wzdłuż ul. 11 Listopada oraz placów i przecznic za symboliczną złotówkę od metra kwadratowego celem adaptacji na pracownie rzemieślnicze i artystyczne.

Z preferencji można byłoby skorzystać m.in. pod warunkiem zakończenia remontu w ciągu dwóch lat oraz prowadzenia własnej działalności gospodarczej lub artystycznej przez co najmniej pięć lat. - W efekcie uzyskamy rzeczywistą rewitalizację tego traktu, kompleksowy kapitalny remont i zagospodarowanie niewykorzystanych do tej pory, niszczejących miejsc wzdłuż ruchliwej niegdyś ulicy - przekonuje Grażyna Staniszewska w interpelacji zgłoszonej prezydentowi miasta.

W odpowiedzi prezydent Jacek Krywult podkreślił, że władze Bielska-Białej robią wiele dla ożywienia ulicy 11 Listopada. Kierownictwo Ratusza podjęło decyzje o wprowadzeniu preferencyjnych stawek najmu lokali należących do miasta dla podmiotów np. prowadzących działalność gastronomiczną. Prezydent zapewnił, że postanowienia władz są już realizowane i nie można lekceważyć ich wysiłków.

rok