Były podpalenia i złośliwe alarmy
W ostatnim czasie na terenie naszego miasta odnotowano spadek ilości zdarzeń, gdy musieli interweniować strażacy - wynika z dorocznego raportu komendanta PSP w Bielsku-Białej. W 2013 roku podczas 1411 akcji śmierć poniosło osiem osób, a ponad sto zostało rannych.
W ub. roku na terenie Bielska-Białej straż pożarna odnotowała 1411 zdarzeń (w 2012 r. - 1482), w tym 344 pożarów i 927 miejscowych zagrożeń. W wyniku tych zdarzeń osiem osób zginęło, a 108 osób doznało obrażeń ciała. Wśród ofiar śmiertelnych nie było dzieci. Najwięcej, bo ponad 43 proc. pożarów powstało w wyniku nieostrożności osób dorosłych przy posługiwaniu się ogniem otwartym (papierosy, zapałki).
Do jedenastu zdarzeń doszło w rezultacie podpaleń umyślnych. Było też 140 fałszywych alarmów, w tym sześć złośliwych oraz 72 z instalacji wykrywczych. Jak informuje szef bielskiej PSP st. bryg. Adam Caputa, łączne straty powstałe w wyniku wszystkich tych zdarzeń wyniosły w 2013 ponad 2,2 mln zł. Jutro raport komendanta zostanie przedstawiony na sesji Rady Miejskiej Bielska-Białej.
bb

Klauzula informacyjna ›