Mieszkaniec z ul. Lelewela w Bielsku-Białej zadzwonił na policję informując, że ktoś pod jego nieobecność wszedł do mieszkania. Policjanci pojechali pod wskazany adres i zamiast włamywacza odnaleźli broń i amunicję.

Bielszczanin poprosił o pomoc twierdząc, że w czasie gdy był w pracy, ktoś wszedł do jego mieszkania. Policyjni wywiadowcy ustalili, że mężczyzna nie mógł wejść do swojego domu, bo zaciął się zamek w drzwiach. Chcąc się upewnić się, że w mieszkaniu na pewno nikogo nie ma, weszli do środka zanim uczynił to właściciel. Zamiast włamywacza odnaleźli broń gazową typu Walther PPK 8 mm oraz 19 sztuk amunicji CS.

Mężczyzna posiadał broń i amunicję nielegalnie. 25-letni mieszkaniec Bielska-Białej został zatrzymany. Dzisiaj prokurator zastosował wobec niego dozór policyjny. Za nielegalne posiadanie broni i amunicji grozi mu nawet do ośmiu lat więzienia.

bb