Dwaj Ukraińcy ranni podczas zajść w Kijowie kończą właśnie pobyt w żywieckim szpitalu. Wołodimir Butsheenko i Graf Afansijade czują się już znacznie lepiej. Pierwszy z nich trafiony został kulą w krtań, a drugi uległ zatruciu gazami bojowymi.

 - Ich stan jest już zadowalający - mówi dyrektor żywieckiego szpitala, Antoni Juraszek. Graf opuścił szpital już kilka dni temu i czeka teraz na wypis kolegi. - Wracamy na Ukrainę - cieszy się. - Posiedzę trochę w domu z rodziną i jadę na Krym. Nie damy Rosjanom naszej ziemi.

Ukraińcy trafili do Żywca dzięki staraniom lokalnych władz samorządowych. - Mamy podpisane porozumienie z ukraińskim miastem Szepietówką - informuje Tomasz Terteka, rzecznik burmistrza Żywca. - Gdy się dowiedzieliśmy, że dwóch ich mieszkańców jest rannych, zaproponowaliśmy pomoc.

 - Dziękujemy Polakom za wszystko - mówi Graf Afansijade. - Przyjęliście nas jak prawdziwi przyjaciele. Nie zapomnimy tego. W najbliższych dniach do Szepietówki pojedzie też z Żywca transport z darami zebranymi od mieszkańców powiatu żywieckiego.

ko