Każdy, kto ogląda serial "Jak poznałem waszą matkę" wie, że jedną z ulubionych rozrywek głównych postaci jest Laser Tag. W Bielsku-Białej gra w "laserowy paintball" możliwa jest od czterech lat dzięki Zoltar Arena. Jest to jedyny taki obiekt na Podbeskidziu.

Wejście obok punktu sprzedaży biletów MZK jest niepozorne. Okazuje się jednak, że budynek skrywa wnętrza przypominające scenografię gier komputerowych, takich jak Half-Life, Unreal, Counter Strike czy Stalker, choć w nieco mniejszej skali. Przestrzeń wypełniają podesty, punkty dowodzenia, barykady, labirynty wąskich korytarzy, beczki z ostrzegawczymi oznaczeniami, a nawet wrak samochodu. Dwa poziomy rozgrywki skryte w półcieniu oświetlanym futurystycznymi światłami i fosforyzującymi grafikami zrobią wrażenie na wielbicielu filmów science-fiction i gier komputerowych.

Rozgrywka przypomina paintball w labiryncie korytarzy. Różnicą jest broń, która strzela wiązkami światła laserowego - pojedynczymi lub seriami. Czujniki na kamizelkach noszonych przez graczy rejestrują trafienia i w przypadku wirtualnych obrażeń eliminują na chwilę gracza z gry. W przeciwieństwie do prawdziwego paintballa, o trafieniu informuje dźwięk i światło, a nie realny ból spowodowany przez wystrzeloną kulkę z farbą.

Podobnie jak w grach komputerowych oraz paintballu, do wyboru jest wiele scenariuszy i trybów prowadzenia grupowej rozgrywki: począwszy od standardowej drużynowej rozgrywki (death match) i zdobywania bazy przeciwnika (capture the flag). Możliwe jest przeprowadzanie własnych scenariuszy, a po rozgrywce dostępne są wszelkie statystyki.

Z oferty rozrywkowej Zoltar Areny korzystają klienci w różnym wieku. Wszyscy bawią się równie dobrze, o czym mogliśmy przekonać się osobiście.

Tekst i foto: Piotr Bieniecki