Wkrótce będzie widowiskowo
Trwają przygotowania do premiery pierwszego musicalu na deskach Teatru Polskiego w Bielsku-Białej. Dziś twórcy spektaklu pt. ?Zorba? opowiadali dziennikarzom o kulisach realizacji tego niezwykłego przedstawienia.
Spektakl ?Zorba? zainspirowany jest powieścią Nikosa Kazantzakisa z 1946 roku, która opowiada o radości życia, pokonywaniu dramatycznych trudności i człowieku radzącym sobie z problemami za pomocą tańca. - Skoro teatry muzyczne biorą się za dramaty egzystencjalne, to dlaczego my nie możemy zrobić musicalu z morałem? Dla mnie teatr pochodzi przede wszystkim z dobrej literatury. Nasz spektakl wywodzi się z filozoficznej książki ?Grek Zorba?, w której pojawia się dyskusja na temat życia i śmierci. To powieść o połączeniu kultury zachodniej ze śródziemnomorską - mówi reżyser spektaklu Witold Mazurkiewicz.
Biorąc pod uwagę bogatą obsadę, udział tancerzy i chóru oraz specjalnie powołany zespół artystów odpowiedzialnych za muzykę i choreografię, bielska ?Zorba? zapowiada się na ciekawe widowisko. - Na deskach Teatru Polskiego zrealizowano dotąd spektakl choreograficzny pt. ?Hotel Nowy Świat?, były koncerty muzyczne. Nowy dyrektor teatru podjął ryzyko wystawienia musicalu z dużym zespołem aktorskim i bogatą choreografią, w którym zebrał wszystkie te elementy. Zespół jest na tyle wszechstronny, że nie bał się tego wyzwania - podkreśla choreograf Jakub Lewandowski.
Premiera musicalu ?Zorba? w reżyserii Witolda Mazurkiewicza odbędzie się 14 marca 2014. Choreografia - Jakub Lewandowski., scenografia - Grzegorz Policiński, kostiumy - Izabela Wądołowska.
Agnieszka Pollak-Olszowska
Galeria:
Komentarze 3
Kolejna sztuka potwierdziła moją teorię spiskową: "Co widział kamerdyner" - młoda, ładna aktorka wypowiada z lubością: "ku...a m.ć" Po co? Nie można było wymyślić coś lżejszego kalibru, za to zabawnego? Byle nie "w mordę jeża" bo to już znamy z telewizji. Druga natomiast, ładna i zgrabna aktorka, chodząca po scenie w atrakcyjnej bieliźnie nie musi nachylać się nad biurkiem, stojąc tyłem do widowni. Naprawdę źle się to kojarzy. Czyżby aktorzy i reżyser obawiają się, że gawiedź nie przyjdzie do teatru jeśli nie usłyszy i nie zobaczy prostactwa?




Klauzula informacyjna ›