Kalendarz Beskidzki jest dziedzictwem bielskiej ziemi. Wychodzi od ponad 50 lat. W Wojewódzkiej Bibliotece Pedagogicznej w Bielsku-Białej odbyła się wczoraj promocja wydawnictwa będącego kompendium wiedzy o naszym regionie.

Towarzystwo Przyjaciół Bielska-Białej i Podbeskidzia wydało już czwarty rocznik Kalendarza Beskidzkiego. - Kalendarz ze względu na swój charakter zamieszcza dłuższe teksty. Staramy się publikować artykuły bardzo dobrych i znanych autorów. Piszemy o ludziach, którzy zasłużyli się dla Bielska-Białej i okolic czymś niezwykłym - tłumaczył redaktor naczelny Kalendarza Beskidzkiego Jan Picheta, który zaskoczył zebranych swoim strojem, nawiązującym do postaci Cześnika granego przez Kazimierza Czaplę w Zemście w Teatrze Polskim.

 - Kalendarz odwołuje się do historii i tradycji. Jego rolą jest budowanie tożsamości naszego subregionu, ale mamy problem ze sprzedażą i dystrybucją. Zależy nam na tym, aby Kalendarz Beskidzki wrócił do szkół. Stąd nasza obecność w środowisku nauczycieli - mówiła Grażyna Staniszewska, prezes TPBBiP.

Obecni na spotkaniu autorzy artykułów publikowanych w Kalendarzu Beskidzkim opowiadali w swojej pracy. Na zakończenie była możliwość zakupienia najnowszego wydania kalendarza. Nasz portal jest partnerem Kalendarza Beskidzkiego. Elektroniczne wydanie KB znajdziesz tutaj.

Katarzyna Handzlik