Ksiądz Oko o gender - foto
W sali NOT spotkał się wczoraj z bielszczanami teolog i publicysta ks. dr hab. Dariusz Oko z Uniwersytetu Papieskiego w Krakowie, który wygłosił wykład na temat zjawiska gender. Zmieścili się wszyscy zainteresowani, choć trzeba było dostawiać krzesła.
Pracownik naukowy Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie i rezydent Parafii Świętej Jadwigi w Krakowie zgromadził wczoraj w Bielsku-Białej wielu słuchaczy. Poseł Stanisław Pięta, który był współorganizatorem tego wydarzenia, zwrócił uwagę na obecność na sali m.in. duchownych katolickich oraz działaczy związków zawodowych.
Wykład dotyczył zjawiska gender, lecz podczas spotkania mocniej akcentowano krytykę promocji wychowania seksualnego wśród dzieci i promowania homoseksualizmu. Ks. Oko dla zilustrowania swoich tez posługiwał się dość jaskrawymi przykładami z krajów Europy Zachodniej. Ostro reagował na pejoratywne określenia homoseksualistów. Podkreślił, że walczyć trzeba ze zjawiskiem, ale osoby o odmiennej orientacji są także ludźmi i należy je traktować z szacunkiem.
Kontrowersje wokół poglądów prelegenta i zainteresowanie nim ze strony krajowych mediów zrobiły swoje. Ks. Oko żalił się, że jest obiektem licznych ataków swoich przeciwników ideowych.
Tekst i foto: Piotr Bieniecki
Galeria:
Komentarze 63
"Zakaz święceń kapłańskich dla homoseksualistów miał być spowodowany właśnie aferami pedofilskimi." - A ja myślałem, że homoseksualizm jest niezgodny z naukami kościoła, jest dewiacją, czyli grzechem i chwaleniem szatana, więc z założenia homoseksualiści nie mogli nigdy przyjmować święceń kapłańskich. I tak właśnie pan Oko zakrzywia delikatnie rzeczywistość, manipulując ludźmi. Dziękuję Danka za przywołanie konkretów ze spotkania, niestety utwierdziły mnie w mojej nieufności do tego, co mówi pan Oko.
Instrukcji Stolicy Apostolskiej z 29 listopada 2005 r. (za ekai.pl):
"Watykańska Instrukcja stwierdza m. in., że czynny homoseksualista ani osoba o głęboko zakorzenionych tendencjach homoseksualnych, bądź wspierająca tzw. kulturę gejowską, nie może być dopuszczona do święceń kapłańskich oraz przyjęta do seminarium duchownego."
Dokument nie wspomina o pedofilii.
"Jakim prawem odmawiasz innym racji twierdzić, że gender to zło." - Absolutnie nie odmawiam. Ale Ty nie mówisz, że gender to zło. Ty mówisz, że ruchy LGTB to zło nazywając to genderem, a to dwie różne rzeczy.
"DLACZEGO ty tak bronisz tej egzotycznej ideologii tutaj na tym forum niczym jakieś lepszej sprawy?" - przecież nie bronię żadnej ideologii. Jedynie nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że gender to to samo co ruchy LGTB. Poczytaj moje komentarze, ani raz nie wypowiadałem swojej opinii odnośnie gender.
"to o co genderystom chodzi?" - Serio mam Ci to napisać? Po raz dziesiąty?
"No bo nie uwierzę, ze o to żeby chronić kobiety" - nie, nie o to chodzi i nigdy tak nie twierdziłem.
" O co ci zwk tak naprawdę chodzi? Jesteś agent czy tylko "pożyteczny idiota" " - pożyteczny idiota, niestety. Wierzę, że ludzie z założenia są fajni i nie lubię jak ktoś przekręca fakty, żeby zrobić sensację. Nie lubię jak media kłamią. Jak kościół kłamie. Jak ludzie kłamią. A najbardziej nie lubię, jak normalni fajni ludzie dają się nabrać na te medialne, populistyczne sztuczki. Naiwnie wierzę, że tłumacząc cierpliwie (a niestety do Ciebie już mi się cierpliwość skończyła) zmobilizuję kogoś do zgłębienia tematu samodzielnie, do czego od początku Cię namawiam.
"gednder to jest właśnie rewolucja (kulturowa), to jest próba narzucania w Polsce (pod płaszczykiem "tolerancji") akceptacji dla różnych dewiacji seksualnych." - Nie, gender to nie to. To jest to, co kościół nazywa gender, ale to są zwykłe ruchy LGTB.
"dla ciebie widzę, że za całe zło na świecie odpowiada Kościół Katolicki" - Nigdy niczego podobnego nie powiedziałem. Również jako jeden z nielicznych, nie wspomniałem ani razu o aferze pedofilskiej w kościele.
Proszę po raz ostatni, czytaj to, co piszę. Bo nie czytasz. A jeśli nie czytasz, nie polemizuj ze mną, bo po raz kolejny wkładasz mi w usta rzeczy, których nie powiedziałem.
I wciąż poszukuję źródeł które udowodnią, że w przedszkolach są równościowe książeczki i chłopcom ubiera się sukienki.
A tak na zakończenie tematu, bo w sumie od jakiegoś czasu zamiast rozwijać temat tylko powtarzam jak katarynka to samo, taki klin:
Mamy 85 przedszkoli "równościowych". Tam uczęszczają dzieci, a ich rodzice się na to godzą, nie robią awantur, nie nagłaśniają sprawy. Sugerujesz, że ci wszyscy rodacy, to zboczeńcy i homoseksualiści? Ja sugeruję, że nic złego, niemoralnego, seksistowskiego i zboczonego się w przedszkolach nie odbywa. A cała masa przedszkolaków w mojej rodzinie i pośród znajomych tylko utwierdza mnie w tym przekonaniu.
" Kraje o najwyższym Gender Equality Index wykazały najwyższy poziom przemocy, ponieważ to w tych krajach kobiety mają odwagę o niej mówić - tłumaczą
Co trzecia Europejka doświadczyła przemocy.
Autorzy raportu, Agencja Praw Podstawowych UE, chwalą się, że przeprowadzone przez nich badanie to największy na świecie tego typu raport. "
Tematu z ostatniej linijki: największe badania = duża kasa; nie będę rozwijał.
Najciekawsze jest stwierdzenie z pierwszej linijki - trąci hipokryzją czy też prostactwem - badania wykazały, że najwięcej przemocy jest w krajach o najwyższym wskaźniku równości GEI bo... kobiety mają odwagę mówić. Jest to takie płytkie, płaskie tłumaczenie. Aż nie warto wymieniać dziesiątków innych powodów, z których wynika ustawiczny wzrost przemocy wobec kobiet w krajach o wysokim stopniu rozwoju.
Oczywiście wielkim problemem jest to, że wg. raportu szacuje się, liczbę Europejek zgwałconych na 9 mln. (5% populacji)
Ale już stwierdzenie, że co trzecia Europejka doświadczyła przemocy wynika w znacznej części z metodologi badań, cyt:
"- 18 proc. kobiet padło ofiarą nękania (stalkingu) po ukończeniu 15 roku życia, przy czym w przypadku 5 proc. kobiet nękanie miało miejsce w okresie 12 miesięcy poprzedzających rozmowę. Odsetek ten odpowiada 9 milionom kobiet. 21 proc. kobiet, które doświadczyły nękania, podało, że trwało ono dłużej niż 2 lata.
- 11 proc. kobiet zetknęło się z niestosownymi propozycjami składanymi za pośrednictwem portali społecznościowych lub otrzymywało wiadomości e-mail bądź wiadomości tekstowe (SMS) o wyraźnym podtekście seksualnym. 20 proc. młodych kobiet (w wieku od 18 do 29 lat) padło ofiarą tego rodzaju aktów napastowania seksualnego za pomocą nowych technologii (ang. cyberharassment);
- 55 proc. kobiet doświadczyło którejś z form molestowania seksualnego. W przypadku 32 proc. wszystkich ofiar molestowania sprawcą był przełożony, kolega lub klient;"
Naprzykrzający się przez nawet dwa lata (zwany dawniej wiejskim podrywaczem) cham jest teraz w jaśnie oświeconej UE przestępcą podlegającym penalizacji za przemoc.
Portale społecznościowe i nowe technologie absolutnie nie mogą przecież służyć do wysyłania wiadomości o p o d t e k ś c i e seksualnym!
czy n i e s t o s o w n a propozycja to już przestępstwo???
Za próbę poderwania w pracy to już z pewnością gościa do pudła; gorsza sprawa - klient też molestuje! Gdzie? W sklepie ekspedientkę, (nachlany) w barze kelnerki i barmanki, w salonie fryzjerskim no wszędzie gdzie kobiety pracują! Sodoma i gomora - ponad połowa pań była molestowana; badajcie, badajcie dalej póki unia sypie kasą... na gaszenie pożaru benzyną!
"Samemu decydować, czy chcą wybrać zawód "męski" czy "kobiecy"?!!! WOLNO!" Wolno, a czy dostanie? Czy może kobieta z "kulturowego założenia" nie powinna wykonywać takiej pracy? Głuchy? Ślepy? Głu....? Czeski film...
Zasłużyłem już na miano dyżurnego homofoba?
>@limbo/ Interpelacja:(p. Pięta)
w sprawie częstego naruszania art. 161 Kodeksu wykroczeń poprzez nieuprawnione poruszanie się po terenach leśnych quadów, motocykli i skuterów śnieżnych oraz narażenia bezpieczeństwa turystów.
Ostatnie nterpelacje posła Pięty dotyczące Bielska-Białej:
-w sprawie postępującego zadłużenia Beskidzkiego Centrum Onkologii - Szpitala Miejskiego im. Jana Pawła II w Bielsku-Białej w wyniku nadwykonań oraz ewentualnej renegocjacji kontraktu z NFZ
-w sprawie opóźnień podczas budowy drogi ekspresowej S69
a na inne tematy wygoogluj sobie...
Ująłbym kwestią odwrotnie - to nie "drugi gender" promuje ale środowiska LGTB przejeły kontrolę nad rozwojem doktryny i jej kierunkiem totalitarnym. Słowo tolerancja będace niejako kluczem politpoprawności doznało przewartościowania i nabrało cech równoznacznych z akceptacją. Czyli jeżeli ktoś nie akceptuje, nie jest pozytywnie nastawiony do środowisk LGTB to jest nietolerancyjny, Totalna bzdura i pomieszanie pojęć.
Awangardę tego "drugiego gender" stanowią ci, którzy rządając akceptacji swojej odmienności (pod pozorem fałszywie rozszerzonego pojęcia tolerancji). sami są nietolerancyjni wobec siebie. Są to osoby, które nie zaakceptowały swojej płci genetycznej (jest ich nikły odsetek ale szerokie spektrum). Szukają więc usilnie w sposób "naukowy" kulturowych i społecznych tez i dowodów na podważenie genetycznego źródła ich płci. Ich totalitarne podejście do reszty populacji polega na chęci narzucenia wszystkim, szczególnie najmłodszym możliwości czy też więcz prawa a może nawet obowiązku poszukiwania płci kulturowej, społecznej.
Znowu przydługie? Zakończę starym dowcipem z nową puentą: Nic w życiu nie wyszło mitak dobrze jak... ...włosy! Zakładam więc partię łysych opartą na totalitarnym dążeniu do ogolenia na zero wszystkich, zarówno męższczyzn jak i kobiety. Tak na próbę, może się spodoba









Klauzula informacyjna ›