Protest na kominie - negocjacje z policją
Dziś wczesnym rankiem bielska policja i straż pożarna otrzymały informację, że na komin jednej z firm przy ul. Komorowickiej wspiął się człowiek. Jak się okazało, 60-letni mężczyzna wszedł na platformę podwieszoną na ścianach komina i wywiesił transparent.
Na miejsce zdarzenia wysłano służby ratunkowe, w tym policyjnych negocjatorów. - Pertraktacje zakończyły się sukcesem, mężczyzna zszedł z komina i już jest bezpieczny - poinformowała nasz portal nadkomisarz Elwira Jurasz z KMP w Bielsku-Białej.
Transparent umieszczony na kominie wyrażał protest przeciwko wyzyskowi pracowników. Mężczyzna żądał od dyrekcji wypłaty pieniędzy za wykonane prace. Dalsze rozmowy pomiędzy nim a dyrekcją toczyły się już w biurowcu firmy. Dziennikarzy i fotoreporterów na teren zakładu nie chciano wpuścić. Akcja służb mundurowych trwała prawie trzy godziny.
Tekst i foto: Mirosław Jamro
Galeria:
Komentarze 20
To wyprowadź się z Polski!
Jak zaczną cię nachodzić kontrolerzy ZUS, US....... Ile razy człowiek musi się wstydzić za swoich pracowników. Nawet jak dostają wszystko: pieniądze, urlopy, szkolenia to i tak czują się wiecznie poszkodowani przez los. Proszę się najpierw zastanowić jakie obciążenia muszą unieść małe firmy (podatki, zus). W świetle naszego prawa tylko duże korporacje w strefach ekonomicznych zwolnione są z płacenia podatków. Budżet naszego kraju w dużej części opiera się z podatków od małych przedsiębiorstw.
To jest chyba logiczne, że to powoduje niezbyt ciekawą sytuację ekonomiczną dla małych firm.


Klauzula informacyjna ›