Tajemnicza śmierć lokatora
Od kilku dni nie dawał znaku życia. Tym brakiem kontaktu zainteresowała się znajoma mężczyzny, która wczoraj około południa powiadomiła policję. Pod wskazany adres przy ul. Doliny Miętusiej pojechał radiowóz oraz zastęp strażaków. Niestety, mężczyzna już nie żył.
Policjanci pukali do drzwi, lecz lokator nie odpowiadał. W tej sytuacji oficer dyżurny MSK skierował na miejsce zastęp straży pożarnej z JRG1. Gdy strażacy otworzyli mieszkanie okazało się, że mężczyzna w wieku 67 lat nie żyje. Przyczynę śmierci lokatora wyjaśnia teraz policja.
Tekst i foto: Mirosław Jamro
Artykuł wyświetlono 2277 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 4
Wojtek
Ktoś zmarł we własnym mieszkaniu, i już musi być z tego informacja na miejskim portalu. Czy w Bielsku nie dzieją się inne ciekawe rzeczy?
Irve
Zawał serca jak nic...albo wylew...inna sprawa nie ma sensu, no chyba że ktoś z ratowników powie, że czuł gaz...ale tak to stawiam mur beton, że zawał, albo wylew. To znaczy...połączenie...samotny mieszkaniec plus chore serce....

Klauzula informacyjna ›