Bielszczanie pamiętają o zburzonej mozaice Ignacego Bieńka z ul. Leszczyńskiej. Jej, niestety, nie dało się uratować. Monumentalne dzieło artysty może jednak wrócić do Bielska-Białej! Możliwe, że wkrótce zobaczymy je dzięki Krzysztofowi Groniowi z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

 - Podczas rozważań o życiu i twórczości Ignacego Jana Bieńka ukazuje się blask betonowej formy pokrytej kolorową fakturą, która daje widzowi czas na refleksję o pięknie i przemijaniu - mówi dr Krzysztof Groń. - Na pozór mogłoby się wydawać, że nie ma potrzeby takiej refleksji, gdyż artysta odszedł do wieczności, a jego dzieła zostały zniszczone lub zaginęły bezpowrotnie. Jednak Bieniek przypomina o sobie i wskazuje na puste miejsce po 500-metrowej mozaice, dając kolejnym pokoleniom możliwość wypowiedzi z wykorzystaniem nowych form twórczego wyrazu - dodaje dr Groń.

Do takich nowych form współcześnie zalicza się technologię 3D, która pozwala na rekonstrukcję mozaiki w formie obrazu cyfrowego. Od kilku miesięcy dr Krzysztof Groń z zespołem grafików realizuje projekt, którego efektem będzie prezentacja dzieła w przestrzeni miejskiej Bielska-Białej przy użyciu techniki wideomappingu.

Nie będzie to mur betonowy, do którego widz przyłoży swoje dłonie, by poczuć temperaturę i strukturę materiału. Zobaczymy za to odtwarzane kompozycje ścienne, które zostaną zbudowane z pajęczyny wirtualnych siatek wektorowych, odwzorowujących dzieło mistrza Ignaca. Próbkę rekonstrukcji mozaiki z ul. Leszczyńskiej wykonaną przez Krzysztofa Gronia można już obejrzeć w internecie (więcej o akcji społecznej, której celem jest ratowanie mozaiki Ignacego Bieńka znajdziesz tutaj).

KGO