Protest na Bulwarach Straceńskich - foto
Przeciwko masowej wycince drzew planowanej na Bulwarach Straceńskich protestowała w niedzielne popołudnie grupa kilkudziesięciu osób. Podczas protestu przeprowadzono zbiórkę podpisów pod petycją do prezydenta Bielska-Białej.
- Protest został zorganizowany w związku z urzędowymi planami modernizacji Bulwarów Straceńskich, z których wynika, że do wycinki przeznaczona ponad tysiąc drzew. W innych częściach miasta również prowadzi się wycinki. W zamian magistrat planuje nasadzenia niewielkiej ilości nowych drzew, krzewów i roślin ozdobnych, ale to w żaden sposób nie zrekompensuje utraconego drzewostanu. W większości są to drzewa zdrowe, które kolidują z nowym planem zagospodarowania tego terenu - podkreślała Wioletta Stokłosa ze Społecznego Ruchu Ochrony Drzew w Bielsku-Białej.
Organizatorzy dzisiejszej akcji wskazali kilkanaście mniejszych i większych drzew, na których widnieją kolorowe kropki wskazujące egzemplarze do wycięcia. Według protestujących, Urząd Miejski w Bielsku-Białej zamierza wykarczować roślinność naturalną, z kilkudziesięcioletnimi jesionami, olchami, krzewami bzu i jaśminowca, które nazywa ?nieuporządkowaną roślinnością wysoką i niską o małej wartości?.
Modernizacja na tak, ale wycinka na nie - twierdzą protestujący bielszczanie. - Miasto jest piękne, ale beton zabija wszystkich. Przybywa nam betonowych ?atrakcji?, a zielone tereny giną. W dużych miasta ludzie walczą o zielone tereny, ale urzędnicy mają swoje wizje, niekoniecznie zgodne z tym, czego oczekują mieszkańcy. Beton się może i łatwo sprząta - przyjedzie polewaczka, poleje wodą i wszystko zmyje, ale czy o to chodzi? - zastanawiał się Dariusz Szymczyk, jeden z protestujących (szczegółowo o konlikcie pisaliśmy w artykule Nie pozwolą zniszczyć bulwarów).
Tekst i foto: Mirosław Jamro
Galeria:
Komentarze 82
Widzę,że zebrało się parę ciekawych wpisów.
1.@ Adaryba - to,że pilnowało Was klilka patroli to chyba nie powód do dumy, bo w tym czasie mogliby robić cos pożyteczniejszego.Dalej nie dowiedziałem się jak zalegalizowaliście to zgromadzenie? I nie muszę pytać, co trzeba by zrobić, bo uważam, że to co zaplanowano zupełnie mi odpowiada. A sądząc po wpisach i rozmowach, wielu innym osobom również . A cóż jest złego w sianiu drzew? w końcu każde drzewo pochodzi z nasiona i jak mniemam wpis PanO-ciepy był taką właśnie przenośnią. Może niektórzy o tym nie wiedzą ale drzewo, i to całkiem spore, można kupić (WOW) jak każdy inny towar i posadzić. Ma to tą zaletę, że ma ładny pokrój, jest takie jakiego oczekujemy w danym miejscu i nie odpadnie od niego konar, który może pozabijać pieski, kotki, ptaszki i ludzi również. Na marginesie, co prawda konwencja jest tu taka , że pisujemy pod nickami, ale skoro ujawnia się swoje prawdziwe oblicze, to chyba nie warto robić mętliku i pisać pod nickiem i podpisywać się z imienia i nazwiska.
2. @Biała_dama- jeżeli rewitlizacja ma polegać na tym , że ma "Doprowadzić do stanu użyteczności alejki tak, żeby ludzie nie taplali się w błocie i psich g..wnach?" to strach się bać. Chcemy by ucywilizowano ten teren tak, by można tam było usiąść na trawie , bez obaw o wdepniecie w psie łajno lub błoto lub zostać narażonym na nieoczekiwany kontakt z biegającym luzem burkiem bez kagańca.
3.@przemiła - rozumiem,że to nazwisko, sądząc po wymowie wpisu.
4@Jerzyk- Jerzyki to chyba wolą akurat wykorzystywać zabudowę stworzoną ludzką ręką, więc mogą się zagospodarować w tym, co powstanie. A jak nie, to można im budki lęgowe postawić. Z ptakami to jest tak, że jedne wolą ludzkie towarzystwo, a inne wręcz odwrotnie, więc nie ma co rozpaczać.
4.@Beata69 - przepraszam ale popłakałem się ze śmiechu. Twoja inicjatywa sprowadzająca się do kultury plemiennej w czystym wydaniu, na zasadzie, kto ma większą maczugę (700 podpisów) ten rządzi.
Po co mamy się orgnizować i zbierać podpisy?, nam , którzy są ZA, odpowiada w mniejszym lub wiekszym stopniu to, co proponuje Miasto. Demokracja polega na rządach przedstawicieli. Takich wybrano, takich więc mamy. Inaczej zapanowałaby anarchia ;-)
Padło już tu pytanie do protesujących, gdzie wycięto lub wytnie się 1000 drzew? Jak widzę odpowiedzi nadal brak i pewnie z przyczyn oczywistych nigdy się na nią już nie doczekamy.
Mam więc kolejne, jakie to cenne (chronione prawem) gatunki drzew wycięto w tym "małpim gaju", a które powinny zostać zachowane i pozostawione w płycie projektowanego parkingu? Czekam na merytoryczną odpowiedź , a nie na zasadzie " bo ładnie szumiały" lub kiedyś widziano tam sowę. Ja widziałem tam papugę ( serio piszę) i nie domagam się z tego powodu wybudowania tam ogrzewanej woliery .
pozdr.
jeżeli kogoś pominąłem to przepraszam.
69 - to jakaś propozycja z Twojej strony? Dziękuję bardzo!
"Ile macie tych podpisów?"
podpisów podobno jest już ponad 700. W najbliższych dniach podpiszę sie i ja i moi zanajomi... ale przyszedł mi do głowy pomysł. Ociepo, zróbże sobie i ty taką listę - listę Ociepy, nie za - ale przeciwko. I nie jęcz już więcej. Tylko coś zrób. Wtedy okaże się jak bardzo jesteście zorganizowani. Większość z was nawet nie ruszy czterech liter sprzed ekranu komputera. Nawet w gębie nie jesteście mocni. Dosyć takich "specjalistóf", którzy uważają że "drewno się sieje", "społeczników" - jak zwk, którzy porzyznają że jest im jest obojetne to, co dotyczy tak wielu (moja chata z skraja - do czasu), domorosłych architektów krajobrazu spod znaku "polisz architekczer" i hawiry w typie gargamela z przedmieść... Nie byłam na manifestacji, bo nie mogłam, ale na zdjęciach widzę ludzi którym się coś chce. którzy mają argumenty, odwagę głosić swoje poglądy i podpisują się pod tym z imienia i nazwiska.
Wracając do tematu specjalistów @ beboq - na temat wycinki wypowiedzieli się ornitolodzy i stweirdzili obecnośc chronionego gatunku. Polskie prawo mówi jasno że nie mozna niszczyć drzew i krzewów w okresie lęgowyym. Tyle w temacie.
też jestem przeciw wycince drzew (słynny dąb z kapliczką przy żywieckiej , miał być wycięty a jednak został)
ale całe to zebranie wygląda jakjoś tak sztucznie.
Moim zdaniem lepiej jest stworzyć większą ilość mniejszych parkingów wykorzystując na ich budowę miejsca bez drzew.
"A teraz niech dotrze do was, że jest was mniej! Ludzie chcą tych parkingów, a wasza grupka tego nie zmieni" - brzmi prawie jak groźba : kto nie jest z nami, ten przeciwko nam? Przesadasz. Jest jeszcze parę osób o podobnych poglądach - średnio po dwie na jeden parking. Najwięcej ze wszystkich - zwolenników i przeciwników - udzielasz się Ty. Rano, wieczór we dnie w nocy. Intrygujące... i niezdrowe. Strach się bać
"Macie zdjęcie satelitarne miejsca w którym będzie parking" - masz zdjęcie satelitarne? Pewnie z gugli? Brawo. A my mamy rację
Stare porzekadło mówi, że podróże kształcą. Pełna zgoda. Stara gwardia powinna wybrać się i zobaczyć jak wyglada to w innych miastach: w Krakowie w las wkomponowano zoo, parkingi i zatokę autobusową, jak wygląda park w Żywcu?
Ciemnogród to mało powiedziane
Koryto można było zrobić inaczej, ale nie chcę widzeć hałasu po tym, jak znów konar porwany przez wezbraną rzekę uszkodził by któryś z mostów w centrum.
A co do konsultacji - gdyby wszystko konsultować z każdym z osobna, byłoby jak z S1 Mikołów - Bielsko-Biała. Setki tysięcy ludzi pragną tej drogi, potrzebują jej już od wielu lat, ale przez Natura 2000 chroniący czechowickie wysypiska, upsss.. stawy, nie mamy jej. Taka ekologia właśnie. Chronić, wpisywać do rejestrów, brać kasę, olać. Czechowickie stawy to dzicz, ale nie ta naturalna, tylko właśnie ta ludzka.
Czemu nikt nie powie, że były przeprowadzone spotkania z mieszkańcami, którzy wyrazili aprobatę i z rewitalizacji są zadowoleni?
Powiedzcie mi co jest brzydkiego w bulwarze wiślanym? Przeszkadza ścieżka rowerowa? To samo tyczy się Sopotu-Gdańska i innych Polskich miast
Kiedyś nad brzegiem białki można było się opalać , dzieci się kąpały w wodzie - obecnie sama woda jest do kitu ale także miejsca zeby posiedzieć nad wodą znikają (no chyba ze będziemy siedzieli koło sfery na betonowych krawędziach rzeki, bądz na reszccie wybetonowanych brzegów - jednym słowem idealne miejsca do wypoczynku.....
Zamiast betonować (czytaj brukować, wykładać płytami) mozna zrobić scieżki typu cygański las (niebrukowane) i założyć monitoring.
A co do drzew to jeszcze będziecie pluć sobie w twarz kiedy latem zaatakują was komary i inne szkodiniki które są pożywieniem wielu ptaków. Mało kto wie że jeden Jerzyk jest w stanie w ciągu doby zjeść 22 tysiące komarów - rozwiązanie idealne dla niektórych gmin które zainwestowały w ptactwo i teraz mają spokój z szkodnikami. Bielsko zamiast iść tą drogą wycina wszystko co popadnie.

















Klauzula informacyjna ›