Głupi i bardzo kosztowny dowcip
Wczorajsza akcja ewakuacyjna na Żywiecczyźnie zakończy się dla sprawcy dotkliwą karą finansową. Dość powiedzieć, że sprawdzenie tylko jednego obiektu pod względem pirotechnicznym kosztuje kilkadziesiąt tysięcy złotych.
Tymczasem wczoraj w Żywcu i powiecie żywieckim ewakuowano i zabezpieczano aż 118 placówek oświatowych. Innej możliwości nie było, gdyż informacja o rzekomym ładunku dotyczyła nieokreślonej szkoły na terenie powiatu. - W takich sytuacjach trzeba sprawę potraktować poważnie - podkreśla nadkom. Elwira Jurasz z KMP w Bielsku-Białej.
- To wyłącznie kwestia czasu, ale na pewno wykryjemy sprawcę - zapewnia Mirosława Gruszka z żywieckiej policji. - Warto jednak uświadomić sobie, jak duże będą koszty przeprowadzonej akcji. Obciążony nimi zostanie sprawca. Oprócz tego, grozi mu aż osiem lat więzienia.
Przypomnijmy, że po godz. 9 rano informację o podłożeniu ładunków otrzymał na adres swojej poczty mailowej rzecznik żywieckiego Ratusza, Tomasz Terteka. Chwilę później ogłoszono konieczność ewakuacji wszystkich szkół. - Decyzję o ewakuacji podejmuje zawsze gospodarz obiektu - tłumaczy nadkom. Jurasz.
ko
PS. W sobotnią noc w Bielsku-Białej anonimowy nadawca poprzez sms-a powiadomił policję o podłożeniu ładunku wybuchowego w jednym z lokali w centrum miasta. Na miejsce skierowano patrole policyjne wraz z pirotechnikiem. Ewakuowano obsługę i 40 klientów. Bomby nie znaleziono. Następnego dnia policja ustaliła, że za zamieszanie odpowiedzialna jest 42-letnia bielszczanka. Kobieta przyznała się do przestępstwa i wyjaśniła, że wywołała alarm ze złości na swojego męża, który tej nocy bawił się w tym lokalu.
Komentarze 6
Jeśli to kawiarenka to:
1. wiadomo o której godzinie
2. musiał się tam jakoś dostać, będą analizowane wszystkie kamery w pobliżu
3. analiza telefoni komórkowej / bts
Znając życie jak to zawsze bywa pewnie cwaniaczek wysłał maila z komputera taty i będzie to szybka piłka.

Klauzula informacyjna ›