Uciążliwy lokator w bloku
O dużym szczęściu może mówić mieszkaniec jednego z domów wielorodzinnych przy ul. NMP Królowej Polski w Bielsku-Białej - napisaliśmy kilka dni temu w relacji z akcji straży pożarnej. Okazuje się, że nie wszyscy lokatorzy tego bloku mówią o szczęściu.
W artykule Spał na płonącej wersalce! napisaliśmy o sprawnej akcji bielskich strażaków, którzy uratowali śpiącego lokatora. Dym wydobywający się z jego mieszkania zauważyli sąsiedzi, którzy tuż po północy powiadomili oficera dyżurnego MSK. Po zakończeniu akcji gaśniczej, poszkodowanego odwieziono do szpitala. Zdaniem obecnego na miejscu oficera straży pożarnej, prawdopodobną przyczyną zdarzenia było zaprószenie ognia od niedopałka papierosa
- Nie pierwszy raz coś się u niego pali. Zdążył przez pół roku mieszkania w, powiedzmy, dość spokojnym bloku sterroryzować wszystkich jego mieszkańców. Gdy czytam tekst, w którym napisane jest "na szczęście udało się uratować śpiącego na wersalce", to zadaję sobie pytanie, czy na pewno na szczęście? Bohater pożaru nawet nie chciał wyjść z mieszkania, bo był tak pijany, że nie stał na nogach, a mimo to zafundowano mu karetkę i wyjazd do szpitala - napisała do nas jedna z sąsiadek uratowanego mężczyzny.
Czy tego rodzaju akcje służb ratunkowych powinny odbywać się na koszt podatników? Zwłaszcza, że zdaniem naszej Czytelniczki (personalia do wiadomości redakcji), uciążliwy lokator w różny sposób utrudnia życie innym osobom. - Co może zrobić w takiej sytuacji przeciętny mieszkaniec bloku bojący się o życie swoje oraz najbliższych? NIC! Jak mówi stare przysłowie, wolność Tomku w swoim domu, czyli jeśli pan pił w swoim domu, a nie na korytarzu, to nic mu nie można zrobić...
- Administracja żąda pisma, bo to co na papierze jest trwałe (chyba nie słyszeli o ogniu) z podpisami mieszkańców, bo to nie jest oczywiste, że ludzie chcą żyć, a nie martwić się o życie - podkreśla sarkastycznie nasza Czytelniczka. Z pewnością sprawy nie można ot tak sobie zostawić, bo wkrótce może dojść do nieszczęścia.
bb

Klauzula informacyjna ›