Samochód wpadł do potoku - galeria
Prawie dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu miał 27-letni kierowca samochodu marki volkswagen transporter, który w piątek w nocy wpadł samochodem do koryta Białki w Bystrej. Auto wyciągali z wody miejscowi i bielscy strażacy.
Do zdarzenia doszło wczoraj ok. godz. 1.30 przy ul. Fałata. - Kierujący volkswagenem, jadąc od strony Bielska-Białej, na skutek nadmiernej prędkości podczas pokonywania zakrętu wypadł z drogi. Kierowca początkowo nie przyznawał się do prowadzenia pojazdu i utrzymywał, że nieznani sprawcy ukradli mu samochód stojący przed domem. Później zmienił zdanie i zrelacjonował prawdziwy przebieg zdarzeń - powiedział nam sierż. Piotr Sokołowski z wydziału ruchu drogowego KMP w Bielsku-Białej.
Pierwszej pomocy przedmedycznej poszkodowanemu kierowcy udzieliła druhna Sylwia z OSP Bystra. Na wypadek ewentualnej, kolejnej zmiany zdania przez nietrzeźwego kierowcę policyjni technicy zabezpieczyli próbki śladów pobranych z rozbitego samochodu.
- Po przybyciu na miejsce zdarzenia zobaczyliśmy w rzece przewrócony na bok samochód. Nasze działania polegały na postawieniu na kołach wraku pojazdu, a następnie wyciągnięciu go na brzeg. W akcji brały udział łącznie trzy zastępy straży pożarnej: dwa JRG1 w Bielsku-Białej oraz jeden z OSP Bystra - poinformował nasz portal mł. bryg Piotr Pindel z bielskiej straży pożarnej.
Uszkodzone auto zostało odtransportowane na lawecie pomocy drogowej. Działania strażaków trwały prawie trzy godziny.
Tekst i foto: Mirosław Jamro













Klauzula informacyjna ›