Przed rokiem w tym mieszkaniu interweniowały służby ratunkowe. Wczoraj sąsiedzi powiadomili straż pożarną o zadymieniu lokalu, ale gdy ratownicy przyjechali na miejsce zdarzenia okazało się, że lokatorka nie zamierza wpuścić ich do środka?

Zgłoszenie o zadymieniu w budynku wielorodzinnym przy ul. Akademii Umiejętności oficer dyżurny MSK otrzymał w niedzielę o godz. 20.46. Po dojeździe na miejsce zdarzenia okazało się, że smród spalenizny pochodzi z jednego z mieszkań na piętrze. Starsza kobieta nie miała jednak ochoty otworzyć strażakom drzwi.

To już czwarta interwencja służb ratunkowych w tym miejscu. Od sąsiadów usłyszeliśmy, że właścicielka mieszkania jest chora. W dodatku pali papierosy i nadużywa alkoholu. - Wszyscy się boimy, że kiedyś wraz z całym blokiem wylecimy w powietrze. Do tej pani nikt nie przychodzi. Wystosowaliśmy pismo do spółdzielni, do MOPS, ale póki co bez reakcji - powiedzieli nam lokatorzy bloku, którzy zebrali się na klatce schodowej.

Działania strażaków polegały na otwarciu drzwi do mieszkania oraz zalaniu wodą przypalonego posiłku. Wezwany na miejsce zdarzenia zespół ratownictwa medycznego udzielił kobiecie pierwszej pomocy. W akcji uczestniczyły dwa patrole policji. Interwencja strażaków z JRG1 oraz wojskowych trwała do godz. 21.28.

Tekst i foto: Mirosław Jamro