Lotnisko - bez konkretnych ustaleń
W ostatnim czasie odbyło się walne zgromadzenie członków Aeroklubu Bielsko-Bialskiego. Uchwalono nowy statut organizacji, który jest zgodny z ustawą o sporcie. Wciąż niewiele słychać w sprawie modernizacji płyty lotniska w Aleksandrowicach.
Podczas walnego zgromadzenia przyjęto nowy statut Aeroklubu Bielsko-Bialskiego. W pierwszym terminie w budynku przy ul. Cieszyńskiej nie zebrało się niezbędne kworum (1/2 członków stowarzyszenia) pozwalające poddać pod głosowanie stosowne uchwały. Zarząd aeroklubu był jednak przygotowany na taką ewentualność. Kwadrans później tego samego dnia, w tym samym lokalu, odbyło się walne zgromadzenie w drugim terminie, prawomocne bez względu na liczbę głosujących.
- Udało się zebrać ok. 50 członków na blisko 150 będących w naszych szeregach - mówi dyrektor Aeroklubu Bielsko-Bialskiego, Antoni Kufel.
Nowy statut niewiele zmienia w przypadku działań bielskiego aeroklubu. - Zmienia się to, że członkowie naszego aeroklubu nie wchodzą w skład Aeroklubu Polskiego, tak jak miało to miejsce dotychczas. Teraz Aeroklub Bielsko-Bialski jako stowarzyszenie stał się członkiem Aeroklubu Polskiego - tłumaczy dyrektor.
Wciąż niejasna pozostaje kwestia utwardzenia pasa startowego lotniska w Aleksandrowicach. - Jest dalekie światełko w tunelu, ale to nic konkretnego - przyznaje nasz rozmówca. - Urząd Marszałkowski zamierza w najbliższym czasie modernizować sieć kolejową oraz drogową w województwie. Pojawiają się również informacje o wsparciu małego lotnictwa.
Dyrektor Kufel uważa, że projekt może być szansą na rozwój. W ostatnim czasie doszło również do dwóch spotkań z prezydentem Bielska-Białej, ale jak dotąd nie zapadły żadne konkretne ustalenia.
bak
Komentarze 15
Rozumiem, gdyby lotnisko w Kaniowie było zapchane i nie wyrabiało - ale z tego co słyszę to raczej spokój tam i cisza - czy betonując lotnisko w BB osiągnie ono coś więcej? czy padną oba, bo przecież betonowe pasy trzeba będzie naprawiać, remontować, itp. trzeba będzie wybudowac nowe budynki, wprowadzić zapewne nowe systemy lądowania, itp - jak już raz się coś zrobi, to potem potrzeby tylko rosną - żaden z tych panów nie powie: "OK! teraz jest super, więcej nie chcę!"
Nie wspominając już że przecież ambicje kilku panów nie skończą się na samym wybudowaniu pasów - za rok powiedzą że jest za krótki, a za dwa że za wąski, itp. itd... a za 10 będą chcieli drugiego Modlina czy tego planowanego pod Kielcami :(
Prosiłbym o rozwagę i spokojną analizę potrzeb. jeżeli mamy obok betonowe lotnisko - TO PO CO NAM DRUGIE??? CZY KTOKOLWIEK MOŻE NA TO PYTANIE RACJONALNIE ODPOWIEDZIEĆ? i nie zadowala mnie odpowiedź: ambicja kilku panów czy władz lokalnych, bo to jest DNO - każdy kto na tym buduje przyszłość jest IDIOTĄ!
Natomiast partnerstwo publiczno-prywatne na zasadzie "miasto/państwo buduje i ponosi wszelkie koszty, a tylko firmy wyciągają z inwestycji zyski" to układy, którym powinna zajmować się prokuratura, sądy i CBA.
Nauczką powinno być to co dzieje się w Kaniowie - za chwilę trzeba będzie zwracać dotacje.
Wszyscy chcą to mieć lecz nielicznym udaje się na tym zarobić.
Pozostaje pytanie - kto dopłaci ?

Klauzula informacyjna ›