Złożyli zawiadomienie w prokuraturze
Stowarzyszenie Mieszkańców Osiedla Grażyńskiego w Bielsku-Białej złożyło zawiadomienie w bielskiej prokuraturze o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez bielski oddział Zakładu Gazowniczego.
- Jak długo można się przyglądać beztroskiemu postępowaniu instytucji, która choćby z racji obowiązków ustawowych powinna dbać o nasze wspólne dobro? - pyta retorycznie Władysława Pabijan, członkini SMOG. O wierceniu dziur w jezdni na tym osiedlu pisaliśmy w artykule Drogowcy wciąż dziurawią ulice.
Zdaniem mieszkańców osiedla Grażyńskiego, Zakład Gazowniczy jesienią ub. roku zniszczył nawierzchnię kilku ulic na osiedlu. - Rozkopali nam ulice, które wcześniej były remontowane, bo nagle stwierdzili, że muszą powymieniać coś na swoich przyłączach gazowych. A mogli to zrobić wcześniej. Np. wtedy, gdy budowano kanał deszczowy - tłumaczy pani Władysława.
ko
Komentarze 12
Mafia drogowcow tez musi przeciez zarobic przy naprawie rozkopanej ponownie drogi.
Na pewno na rozkopanie ulicy musi dostać pozwolenie.
Tak więc jestem przekonany, że można to wyegzekwować.
Choćby ustawić cennik za takie zezwolenia (mam nadzieję że prawnie do przeprowadzenia)
Jeżeli dwie lub trzy instytucje zrobią wykop łącznie płacą za jedno pozwolenie.
(przy czy pozwolenia wydawane na określony czas uzgodniony z zainteresowanymi w zależności od objętości robót
w którym muszą się zmieścić.)
Szczegóły do dopracowania.
W końcu wiadomo jakie firmy mogą być zainteresowane rozkopywaniem ulic, wiec kiedy jedna planuje takie prace należałoby rozesłać wici do innych aby zweryfikowały swoje potrzeby i skoordynowały terminy. N.p. pod rygorem, że w przeciągu n.p. 2 lat od zaasfaltowania nie dostana zgody na prace.?

Klauzula informacyjna ›